Hamilton podsumowuje sobotnią czasówkę: Nigdy nie czułem się tak dobrze

Lewis Hamilton - Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / © Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / LAT Images

Lewis Hamilton nie krył radości po sobotnich kwalifikacjach w Montrealu, przyznając, że jego czwarte miejsce było tak dobre, jak jego debiut w Formule 1 w 2007 roku.

Po piątkowych treningach, które Hamilton określił mianem „katastrofy”, Brytyjczyk czuł, że jego Mercedes – wyposażony w podłogę z nowymi poprawkami – zmienił się ze złego w jeszcze gorszy.

Mercedes wycofał się z poprawek na sobotę, ale to niesprzyjająca pogoda w Montrealu dała ekipie z Brackley wytchnienie od kłopotów.

„Szczerze mówiąc, czuję się niesamowicie, jestem taki szczęśliwy!” - powiedział podekscytowany Hamilton, zapytany o odczucia związane z jego czwartym czasem w kwalifikacjach.

„Czwarta pozycja jeszcze chyba nigdy nie smakowała tak dobrze. Może wtedy, gdy startowałem w pierwszym sezonie, w 2007 roku, kiedy wywalczyłem swoje pierwsze P4 w kwalifikacjach.”

„Wtedy czułem się świetnie i myślę, że teraz też tak jest, szczególnie dlatego, iż jest to dla nas naprawdę trudny rok.”

„Naprawdę bardzo się cieszę, że zdołaliśmy wywalczyć tak wysoką pozycję startową.”

W piątek Mercedes ustawił bolid Brytyjczyka zdecydowanie inaczej niż samochód jego kolegi z zespołu – George’a Russella. Hamilton uznał jednak, że to zmiany wprowadzone po piątkowych treningach pozwoliły mu lepiej przygotować się do kwalifikacji.

„W piątek było naprawdę ciężko” – przyznał. „Zasadniczo próbowaliśmy różnych rzeczy w bolidzie, otworów w podłodze i innych takich.”

„Wypróbowaliśmy wiele, wiele różnych ustawień i zawsze mieliśmy nadzieję, że któreś z nich jest tym właściwym. Dlatego trudno było mi zachować konsekwencję w treningach. W nocy spotkałem się razem z zespołem, wymieniliśmy się opiniami i udało nam się dobrać odpowiednie ustawienia.”

„Mam więc nadzieję, że będzie to właściwy wybór, który da mi na wyścig szybki i komfortowy bolid.”

Hamilton przyznał, że mokry tor w Montrealu z pewnością wpłynął na jego wynik w kwalifikacjach, ponieważ złagodził problemy z samochodem.

„Myślę, że deszcz sprawia, że jest inaczej” – powiedział. „Gdyby było sucho, nie wiem, czy bylibyśmy w takiej sytuacji, ale deszcz zawsze daje nowe możliwości.”

„Od pierwszego treningu nie jest nam tutaj łatwo, a w niedzielę czeka nas jeszcze dużo ciężkiej pracy, jednak mam nadzieję, że wszyscy w zespole są pozytywnie nastawieni. Musimy cały czas naciskać. Pracujemy tak ciężko, jak to tylko możliwe i bardzo wierzę, że to przyniesie efekty.”

„Mam też nadzieję, że na pewnym etapie uda nam się zatrzymać efekt podskakiwania.”

Jeśli chodzi o ostry ból pleców, który osłabił Hamiltona podczas wyścigu w Baku, siedmiokrotny mistrz świata nie miał żadnych problemów fizycznych w Kanadzie, w dużej mierze zawdzięcza to opiece fizjoterapeutki Angeli Cullen.

„Mocno uściskałem Ang, ponieważ to dzięki niej jestem w stanie dawać z siebie wszystko, a ostatni tydzień był dla nas prawdziwym wyzwaniem” – podkreślił Hamilton.

„Jestem wdzięczny, że jest ze mną każdego dnia, że mogę pracować nad bólem i poprawić stan swojego ciała, a potem przyjechać na wyścig i rywalizować z innymi.”

Image: © Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / LAT Images