Hamilton: To był najtrudniejszy weekend w całej mojej karierze

Lewis Hamilton - Mercedes AMG Petronas F1 Team / © Mercedes AMG Petronas F1 Team / LAT Images

Lewis Hamilton nie ukrywał swojej ekscytacji po zakończeniu dzisiejszego ścigania na torze Interlagos, jednocześnie dodając, że zmniejszenie dystansu do Maxa Verstappena w klasyfikacji generalnej w ten weekend wydawało się w zasadzie nierealną wizją. Przekroczenie linii mety na pierwszym miejscu nie oznaczało jednak końca emocji, bowiem Brytyjczyk kolejny raz podczas weekendu w Brazylii znalazł się w centrum zainteresowania sędziów.

Siedmiokrotny mistrz świata ma za sobą gorzko-słodki weekend w Sao Paulo, ponieważ jeszcze przed rozpoczęciem właściwych zmagań do jego konta przypisana została kara silnikowa, która została w sobotę dopełniona dyskwalifikacją z wyników czasówki za sprawą zbyt dużego prześwitu pomiędzy powierzchniami płatów tylnego skrzydła. 

Pomimo startu z dwudziestego pola do sobotniego sprintu Brytyjczyk dość dynamicznie przebijał się na czoło stawki, finalnie kończąc rywalizację na piątej pozycji, co dało mu dziesiątą lokatę startową do niedzielnego Grand Prix, które ostatecznie padło jego łupem.

Kierowca Mercedesa praktycznie przez cały dystans wyścigu uwikłany był w pogoń za Maxem Verstappenem, a ich pierwsze dzisiejsze starcie zakończyło się dość szerokim wyjazdem w zakręcie numer cztery, jednakże sędziowie uznali to zdarzenie za czysty incydent wyścigowy.

Coś, co nie udało się sfinalizować na 48 okrążeniu, udało się zrealizować 11 kółek później, gdy wówczas Hamilton w tym samym miejscu skutecznie zaatakował swojego rywala w walce o tytuł, nie oddając już prowadzenia do samej mety.

„To był niesamowity wyścig. Zespół wykonał niesamowitą robotę. Również Valtteri spisał się dziś znakomicie, dowożąc do mety sporo punktów” - przyznał na gorąco lider ekipy z Brackley.

„Przez wszystkie okrążenia naciskałem tak mocno, jak tylko mogłem. To był naprawdę trudne dni, począwszy od kary silnikowej po dyskwalifikacje. Mogę śmiało powiedzieć, iż był to mój najcięższy weekend w karierze.”

„Mój tata przypominał mi rok 2004, kiedy ścigałem się w Formule 3 w Bahrajnie. Startowałem wówczas z ostatniego miejsca, ale udało mi się wtedy ukończyć zmagania na dziesiątej lokacie. Z kolei w drugim wyścigu dojechałem do mety jako pierwszy. Dedykuje więc ten sukces mojemu ojcu.”

„Wchodząc w ten weekend nigdy, przenigdy nie myślałem, że będziemy stanie zmniejszyć dystans punktowy do Maxa Verstappena. Wszystko układało się po prostu przeciwko nam. Uważam, że ta sytuacja dobitnie pokazuje, że w życiu nigdy nie należy się poddawać, bez względu na to, z czym musisz się zmierzyć.”

Losy wygranej w Grand Prix Sao Paulo nie rozstrzygnęły się jednak wraz z przekroczeniem linii mety. Po zakończeniu rywalizacji sędziowie dopatrzyli się jednak przewinienia, jakie Hamilton popełnił odpinając pasy bezpieczeństwa na swoim okrążeniu zjazdowym. 

„Kierowca samochodu 44, Lewis Hamilton odpiął pasy bezpieczeństwa na okrążeniu kończącym wyścig. Stewardzi ze zrozumieniem odnoszą się do pragnienia celebrowania wygranej, ale odpinanie pasów w poruszającym się samochodzie jest zasadniczo niebezpieczne" - czytamy w oświadczeniu FIA. 

„Kierowcy Formuły 1 dają przykład kategoriom juniorskim, a bardzo ważne jest, aby młodzi zawodnicy zrozumieli, jak ważne jest stosowanie wszystkich zabezpieczeń przez cały czas."

Ostatecznie sędziowie postanowili nałożyć na Brytyjczyka karę finansową w wysokości pięciu tysięcy euro, a także drugą, opiewającą na kwotę dwudziestu tysięcy euro, której wykonanie zostało zawieszone do końca sezonu 2022.

Image: © Mercedes AMG Petronas F1 Team / LAT Images