Hamilton: Wyścig sprinterski nie będzie zbyt emocjonujący

Grand Prix Wielkiej Brytanii 2020 - Silverstone / © Pirelli Motorsport

Lewis Hamilton twierdzi, że kwalifikacyjny wyścig sprinterski, który odbędzie się podczas rundy na torze Silverstone, nie będzie zbyt atrakcyjny i ekscytujący. Carlos Sainz i Antonio Giovinazzi nie są aż tak krytycznie nastawieni do nowego formatu i uznają go za ciekawe rozwiązanie.

Liczące 100 kilometrów (17 okrążeń) sprinterskie kwalifikacje zaplanowane są na sobotę, a ich wyniki ustalą kolejność kierowców na starcie niedzielnego wyścigu. Siedmiokrotny mistrz świata uważa, że sprint nie będzie obfitował w zbyt wiele emocji i manewrów wyprzedzania.

Władze Formuły 1 liczą jednak na to, że podczas krótkiej rywalizacji kierowcy stoczą wiele pojedynków, ale Brytyjczyk sądzi, że układ Silverstone sprzyja głównie nudnej jeździe.

„Prawdopodobnie to będzie procesja” – stwierdził Lewis Hamilton. „Mam nadzieję, że będzie trochę wyprzedzania, natomiast ogólnie nie uważam tego za zbyt ekscytujące.”

„Musimy jednak poczekać i zobaczyć. Nie ma sensu tego osądzać, zanim się to odbędzie.”

Carlos Sainz z Ferrari nie ocenia źle nowego formatu, ale zaznacza, że wyprzedzanie nie będzie łatwe.

„Siedemnaście okrążeń na jednym komplecie opon powinno pozwolić nam na odrobinę więcej walki i trochę zabawy, ale im bardziej naciskamy, tym trudniej jest wyprzedzać” - podkreślił Hiszpan.

„To nie tajemnica, więc po prostu zobaczymy, jak to wypadnie” – skomentował.

Kierowca Alfy Romeo, Antonio Giovinazzi, który startuje zazwyczaj ze środka stawki, ma nadzieję na kilka ciekawych pojedynków z rywalami.

„To tylko 100 kilometrów, więc będzie niewiele okrążeń” – mówił Włoch w rozmowie z serwisem RaceFans. „Jeśli chodzi o wyprzedzanie, to szczerze mówiąc, nie sądzę, że będzie to problem. Więcej będę w stanie powiedzieć dopiero w sobotni wieczór w Silverstone.”

Ross Brawn, dyrektor zarządzający F1 ds. motorsportu, mimo stresu przed premierą nowego formatu w kolejny weekend (16-18 lipca), jest pozytywnie nastawiony i uważa, że taka rywalizacja zdobędzie uznanie także wśród kibiców.

„Jestem zdenerwowany, to jednak niewiadoma” – powiedział Brytyjczyk w wywiadzie z Channel 4.

„Uważam jednak, że włożyliśmy w to ogromną pracę, same zespoły także świetnie się do tego przygotowywały, więc uważam, iż jest duża szansa, by to odniosło sukces.”

„Musimy zainteresować kibiców i zapewnić ich, że obejrzą wyścig, którym będą naprawdę podekscytowani. Myślę, że tak się stanie, ale będziemy to wiedzieć dopiero po wszystkim” – zakończył Brytyjczyk.

Image: © Pirelli Motorsport