Hill: Hamilton wróci, by zgarnąć ósmy tytuł

Lewis Hamilton - Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / © Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / LAT Images

Damon Hill, mistrz świata Formuły 1 z 1996 roku, twierdzi, że Lewis Hamilton nie opuści królowej motorsportu, ponieważ według niego Brytyjczyk jest zbyt zdeterminowany, by zdobyć rekordowy ósmy tytuł mistrzowski.

Przebieg GP Abu Zabi w sezonie 2021 wskazywał na to, że kierowca Mercedesa dopnie swego i wywalczy kolejny triumf w klasyfikacji generalnej, stając się jednocześnie samodzielnym rekordzistą pod względem liczby indywidualnych mistrzostw świata. Finalnie jednak kraksa Nicholasa Latifiego oraz zamieszanie z samochodem bezpieczeństwa sprawiły, że na ostatnim okrążeniu Hamilton został wyprzedzony przez Maxa Verstappena, który tym samym wyszarpał tytuł w kontrowersyjnych okolicznościach.

Mercedes miał pretensje do dyrekcji wyścigu z powodu sposobu, w jaki została przeprowadzona procedura wznowienia rywalizacji. FIA prowadzi dochodzenie i szczegółową analizę w tej sprawie.

Przeczytaj też: Wynik analizy FIA w sprawie GP Abu Zabi zostanie ogłoszony 18 marca

Hamilton od tego czasu nie udziela wywiadów, a także nie jest aktywny w mediach społecznościowych, co sprzyjało – i wciąż sprzyja – pojawianiu się najróżniejszych plotek i spekulacji co do jego przyszłości. Niektórzy uważają, że jeden z najlepszych kierowców F1 w historii może nawet pożegnać się ze sportem.

Jednak zdaniem Damona Hilla, 37-latek nie będzie chciał się poddać i pozostanie w stawce, a jego celem na kampanię 2022 będzie zdobycie ósmego mistrzostwa świata.

„Hamilton zbliża się do końca swojej kariery, może pojeździć jeszcze kilka lat, ale tak czy tak osiągnął już naprawdę wiele” – powiedział były kierowca Williamsa w rozmowie ze Sky F1. „Może po prostu pomyśleć: «Zrobiłem wszystko, co mogłem».”

„Jednak ósmy tytuł jest po prostu zbyt kuszący i jestem pewien, że będzie chciał wrócić, wywalczyć go i dopiero potem odejść na emeryturę.”

61-latek odniósł się też do wydarzeń z grudniowego GP Abu Zabi. W jego ocenie końcówka finałowej rundy minionego sezonu pozostawiła po sobie pewien niesmak.

„Myślę, że fani Lewisa czują się bardzo pokrzywdzeni, ponieważ decyzja o wznowieniu wyścigu i sposób jej podjęcia był dla nich niekorzystny i czują się z tego powodu oszukani. Jest sporo negatywnych opinii dotyczących tego rozstrzygnięcia.”

„Z kolei holenderscy kibice są zadowoleni z wyniku, ale czy satysfakcjonuje ich sposób, w jaki to wszystko się zakończyło? Trzeba przyznać, że było to rozczarowujące.”

Hill wyraził także krytyczną opinię na temat postawy Michaela Masiego, dyrektora wyścigu, twierdząc, że nie udźwignął on presji w końcówce GP Abu Zabi. Skomentował również jedyne słowa Lewisa Hamiltona wypowiedziane przez radio po przejechaniu linii mety: „to było zmanipulowane”.

„Myślę, że to może być nawet postrzegane jako niesprawiedliwe, ponieważ podjęto taką decyzję, która pozwoliła od dublować się tylko niektórym kierowcom, a nie wszystkim zdublowanym.”

„To samo w sobie jest nie fair. A wszystko przez to, że skupiono się całkowicie na dwóch kierowcach walczących o tytuł. Uważam, że nie można prowadzić wyścigów samochodowych czy mistrzostw w taki sposób. Trzeba jednakowo stosować zasady do wszystkich uczestników.”

„Manipulacja to bardzo mocne słowo. Myślę jednak, że w pewnym sensie mieliśmy z nią do czynienia, ponieważ Michael Masi był pod presją, aby dokończyć ten ekscytujący pojedynek między dwoma kierowcami.”

„Według mnie uległ presji z obydwu stron. Prawdopodobnie bardziej skłonił się ku żądaniom, by Max miał przed sobą tylko Lewisa. Dlatego pozwolił, by tylko samochody między nimi się od dublowały” – zakończył Brytyjczyk.

Image: © Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / LAT Images