Horner o formie Sebastiana Vettela: Nie pokazuje swojej prawdziwej prędkości

Sebastian Vettel - Scuderia Ferrari / © Scuderia Ferrari

Szef zespołu Aston Martin Red Bull Racing, Christian Horner przyznał, że jest zarówno zaskoczony, jak i rozczarowany postawą Sebastiana Vettela w sezonie 2020.

Czterokrotny mistrz świata w tegorocznej rywalizacji zgromadził zaledwie szesnaście punktów. Dorobek punktowy kierowcy Ferrari jest blisko trzy razy mniejszy od jego zespołowego kolegi Charlesa Leclerca, który po sześciu rozegranych wyścigach ma na swoim koncie 45 „oczek”.

Wiadomo już, że sezon 2020 będzie ostatnim dla Vettela w czerwonych barwach stajni z Maranello. Jego miejsce zajmie Carlos Sainz. 33-latek natomiast łączony jest z zespołem Racing Point, gdzie miałby zająć miejsce Sergio Pereza.

Ostatnie wyniki niemieckiego zawodnika sprawiły, że został on poddany ostrej krytyce. Wielu kibiców i dziennikarzy uważa, że 53-krotny zwycięzca wyścigów Grand Prix Formuły 1 ma najlepsze lata za sobą i powinien odejść z królowej sportów motorowych po zakończeniu obecnego sezonu.

Innego zdania jest Christian Horner. 46-latek broni swojego, byłego podopiecznego i uważa, że obecne wyniki Vettela nie odzwierciedlają prawdziwej prędkości Sebastiana.

"Myślę, że Seb nie pokazuje swojego prawdziwego potencjału" – przyznał Horner. "To jeden z najlepszych kierowców swojego pokolenia. Jest czterokrotnym mistrzem świata, a przecież nie wygrał tych tytułów przypadkowo."

"Gdy jeździł u nas w Red Bullu, to święcił największe triumfy. Ma na swoim koncie wiele rekordów, które długo nie zostaną pobite. Nie wierzę, że stracił prędkość w ciągu jednego sezonu. Problem leży, gdzie indziej. W końcu coś musi być powodem jego słabszej dyspozycji."

Zdaniem Brytyjczyka duży wpływ na obecne wyniki czterokrotnego mistrza świata mają jego relacje z szefostwem Scuderia Ferrari.

"Nie jest tajemnicą, że każdy kierowca musi być szczęśliwy w swoim otoczeniu. Po Sebastianie widać, że nie jest najszczęśliwszym człowiekiem w swoim zespole. Widać za to, że dźwiga na swoim barkach spory ciężar presji i to ma wpływ na każdego sportowca, niezależnie od tego, jaki sport uprawia."

"Oczywiście do osiągania dobrych wyników w Formule 1 potrzebny jest również dobry sprzęt. Ferrari w tym roku nie liczy się w walce o zwycięstwa. Dlatego uważam, że nie możemy obiektywnie oceniać formy Seba. Należy pamiętać, że to czterokrotny mistrz świata i nikt mu nie odbierze tego, co osiągnął w Formule 1" - dodał szef zespołu Aston Martin Red Bull Racing.

Image: © Scuderia Ferrari