Horner ostrzega przed niesprawiedliwą zmianą przepisów w sprawie efektu porpoisingu

Christian Horner - Oracle Red Bull Racing / © Getty Images / Red Bull Content Pool

Christian Horner twierdzi, że wprowadzenie w środku sezonu drastycznych zmian w regulaminie technicznym, w celu rozwiązania efektu porpoisingu, jest niesprawiedliwe dla ekip, które poradziły sobie z tą anomalią.

Od początku trwającej kampanii wiele załóg zmaga się z problemem dobijania bolidów przy dużych prędkościach do podłoża, co jest efektem ubocznym jeszcze innowatorskich konstrukcji nowej generacji.

Na dodatek efekt porpoisingu jest potęgowany ustawieniami maszyn, które prowadzone są jak najbliżej nawierzchni, aby wygenerować jeszcze lepsze osiągi.

Jednak po ostatnim Grand Prix Azerbejdżanu efekt dobijania stał się głównym tematem rozmów na padoku, po tym, jak wielu kierowców skarżyło się na podskakiwanie oraz wpływ tego efektu na zdrowie.

Tym samym, przed weekendem wyścigowym w Kanadzie, FIA wprowadziło dyrektywę techniczną, która ma na celu zmniejszenie dotkliwości dobijania bolidów do podłoża.

Christian Horner twierdzi jednak, że pospiesznie wprowadzona dyrektywa nie jest właściwym rozwiązaniem problemu.

„FIA można zrozumieć, że bezpieczeństwo jest ich główną troską. Jednak wydanie takiej dyrektywy technicznej w momencie, gdy zbliża się weekend wyścigowy, bez żadnych konsultacji, to niewłaściwe podejście do sprawy” – przyznał Horner.

„Trzeba przeprowadzić odpowiednie konsultacje z ekspertami i znaleźć najlepsze rozwiązanie.”

Szef Red Bulla dodał, że wprowadzenie tak znaczących zmian w regulaminie powoduje także komplikacje, biorąc pod uwagę restrykcyjny limit budżetowy, nie wspominając już nawet o niesprawiedliwym potraktowaniu zespołów, które poradziły sobie z problemem.

48-latek sam zaproponował rozwiązanie, w którym bolidy niespełniające regulacji, powinny być od razu dyskwalifikowane.

„Zasady są takie same dla wszystkich. Niektóre samochody mają problemy, inne nie” – powiedział szef Red Bulla.

„W przypadku tych, które mają problem, na pewno będą naciski, aby zmienić przepisy. Taka jest natura gry, taka jest natura Formuły 1.”

„Byłoby niesprawiedliwe, gdyby w połowie roku wprowadzono coś, co można by uznać za zmianę przepisów, ponieważ jakiś zespół nie osiągnął wyznaczonego celu.”

„Nacisk powinien być położony na to, aby zespół rozwiązał ten problem. Jeśli samochód jest niebezpieczny, to sprawa leży w gestii FIA, która nadal ma w swoim arsenale czarną flagę.”

„Jeśli uznają, że samochód jest niebezpieczny lub niedopuszczalny z punktu widzenia bezpieczeństwa kierowcy, FIA może i powinno wywiesić czarną flagę” – podkreślił Horner.

Image: © Getty Images / Red Bull Content Pool