Hulkenberg: Łączenie mojego nazwiska z Red Bullem jest czymś nieoczekiwanym

Nico Hulkenberg / © BWT Racing Point F1 Team

Nico Hulkenberg zaliczył w tym sezonie dwa dobre występy w zastępstwie, w bolidzie Racing Point. Jego świetna predyspozycja w trakcie wyścigów sprawiła, że nazwisko Niemca ciągle jest łączone z zespołem Red Bulla.

Hulkenberg zakończył współpracę z ekipą Renault po roku 2019, a jego miejsce zajął Esteban Ocon. Niemiecki kierowca nie znalazł pracodawcy przed sezonem 2020, została więc mu już tylko nadzieja na powrót w 2021 roku.

Jednak Niemiec dał o sobie wszystkim przypomnieć, kiedy wystąpił kilka razy w zastępstwie w Racing Point. Pierwszym występem było Grand Prix Wielkiej Brytanii. 33-latek zastępował Sergio Pereza, który uzyskał w tamtym czasie pozytywny wynik na obecność koronawirusa. Niemiec zakwalifikował się na trzynastym miejscu, jednak do wyścigu nie wystartował ze względu na problemy z jednostką napędową. Chwilę później wziął udział również w Grand Prix 70-lecia. Hulkenberg w kwalifikacjach zajął trzecią lokatę, a niedzielną rywalizację zakończył na siódmym miejscu.

Sześć wyścigów później niemiecki kierowca wrócił do Racing Point. Tym razem zastępował Lanca Strolla, który ze względu na problemy zdrowotne nie mógł wystartować w kwalifikacjach. Był to trudne wyzwanie dla byłego kierowcy Renault, ponieważ pierwsze okrążenia w bolidzie wykonał dopiero w trakcie sesji kwalifikacyjnej, którą zakończył na ostatnim miejscu. Mimo krótkiego czasu na aklimatyzację Niemiec w wyścigu przebił się na siódmą lokatę.

Hulkenberg czuje wdzięczność za to, że jest brany pod uwagę przy wyborze kierowców na przyszły sezon.

"Moje misje były bardzo krótkie, ale lubię szalone wyzwania" – powiedział 33-latek dla Grandpx.news.

"Jestem wdzięczny, że dostałem szansę, ponieważ w przeciwnym razie moje nazwisko z pewnością nie byłoby obecnie brane pod uwagę."

Występy Niemca sprawiły, że coraz częściej jest przymierzany na miejsce Alexa Albona w Red Bullu.

"Nie, nie mogłem się tego spodziewać. Jestem bardzo wdzięczny, że jest okazja, by dostać kolejną szansę. Czuję, że bardzo tęsknię za rywalizacją."

Były kierowca Williamsa odniósł się również do tego, że jest faworytem Maxa Verstappena na drugi fotel w Red Bullu.

"Verstappen? Coś o nim słyszałem" – zażartował. "Tak na poważnie, to bardzo dobrze się z nim dogaduję, ale nie daję się ponieść takim wyobrażeniom. Jeśli ta opcja nie wypali, będę szukał dalej. Nie mam nic konkretnego, ale są różne propozycje z innych serii wyścigowych."

Image: © BWT Racing Point F1 Team