Imola na stałe w kalendarzu Formuły 1?

Imola / © Getty Images / Red Bull Content Pool

Według włodarzy obiektu niespodziewany powrót toru Imola do kalendarza Formuły 1 stworzył szansę na to, by Grand Prix było w tym miejscu organizowane rokrocznie.

W wyniku pandemii koronawirusa oryginalny kalendarz wyścigów w sezonie 2020 musiał zostać drastycznie zmodyfikowany. Ze względu na restrykcje w niektórych krajach władze Formuły 1 postanowiły umożliwić rozegranie zawodów Grand Prix na torach, dla których wcześniej nie znaleziono miejsca. Dzięki temu kierowcy w tym roku zmierzą się na obiektach takich jak Nurburgring, Portimao czy właśnie Imola.

Być może część z tych torów na stałe już zagości w kalendarzu Formuły 1. Nie jest tajemnicą, że od lat włodarze toru Imola pracowali nad zapewnieniem sobie Grand Prix. Niemniej jednak z różnych powodów w przeszłości podejmowane działania nie były wystarczająco skuteczne.

"Walczyliśmy o osiągnięcie tego celu przez wiele lat. Rozmawialiśmy z władzami F1 przez długi czas, a teraz wreszcie się to udało. Myślę, że nasze dziedzictwo jest tak ważne, ze względu na F1. Jesteśmy bardzo popularni i według mnie ta okazja zrodziła się nie tylko ze względu na pandemię koronawirusa, lecz również dlatego, że Formuła 1 potrzebuje powrotu na tory z historią, do miejsc prawdziwej pasji fanów" - powiedział Selvatico Estense, szef toru imienia Enzo i Dino Ferrari w rozmowie z serwisem motorsport.com.

"Próbujemy zapewnić sobie miejsce w kalendarzu także na przyszły rok, ale wszystko pewnie będzie ostatecznie dyskutowane po tegorocznym wyścigu. Nasza wola jest bardzo jasna, jesteśmy zdeterminowani poprzez naszą pasję."

Nie jest jeszcze definitywnie przesądzone, czy runda na torze Imola będzie zamknięta dla kibiców. Wszystko oczywiście zależy od włoskiego rządu i dalszego przebiegu pandemii koronawirusa w tym kraju.

"W piątek nasz minister zdrowia ogłosił, że prawdopodobnie po wrześniu zostanie umożliwione to, aby kibice mogli pojawić się na imprezach sportowych. Trzymamy kciuki i mamy nadzieję, że trybuny będą dla nich otwarte, ale nic nie jest pewne. Wszystko zmienia się z dnia na dzień, więc trudno cokolwiek przewidzieć. Liczymy na zawody z kibicami, ale kto wie, jak to będzie?" – dodał.

Grand Prix Emilii-Romanii, które zostanie rozegrane na torze Imola pierwszego listopada, na chwilę obecną jest ostatnią rundą zaplanowaną w najnowszej wersji kalendarza Formuły 1 na sezon 2020. Ponadto będzie to dwudniowa runda, z ograniczoną ilością sesji treningowych najprawdopodobniej do zaledwie jednej.

Image: © Getty Images / Red Bull Content Pool