Nowa generacja bolidów może być wolniejsza o około trzy sekundy

Alexander Albon - Aston Martin Red Bull Racing / © Getty Images / Red Bull Content Pool

James Key, dyrektor techniczny McLarena, uważa, że samochody zbudowane według specyfikacji na sezon 2022 będą wolniejsze o około trzy sekundy na okrążeniu.

Zmiany w regulaminie technicznym, które mają wejść w życie od sezonu 2022, sprawią, że bolidy Formuły 1 będą generować znacznie mniejszy docisk niż obecne konstrukcje. Zdaniem niektórych inżynierów, spowoduje to, że mogą one być wolniejsze nawet o siedem sekund.

W tak pesymistyczny scenariusz nie wierzy jednak James Key. Brytyjczyk jest zdania, że realna różnica czasów wahać się będzie w zakresie od 1 do trzech sekund na okrążeniu.

„Nie mam wątpliwości, że te samochody będą wolniejsze” – powiedział dyrektor techniczny McLarena w wywiadzie dla magazynu Auto Motor und Sport.

„Będziemy mieli znacznie mniej narzędzi do generowania docisku. Nie wierzę jednak, że prawdziwe mogą okazać się hipotezy o siedmiu sekundach. Moim zdaniem różnica będzie na poziomie od jednej do około trzech sekund.”

Właściwa ocena przewidywanego tempa jest bardzo ważna już na etapie pierwszych symulacji. Dzięki niej projektanci mogą wyznaczyć, które elementy będą podlegały największym obciążeniom.

„Omawiamy tę kwestię na naszych wewnętrznych spotkaniach. Czasy okrążeń bezpośrednio przekładają się na siły, jakie działają na samochód, a to ma kluczowe znaczenie przy projektowaniu wielu części.”

Nowa generacja bolidów wykorzystywać będzie efekt przypowierzchniowy jako główne źródło siły docisku. Zdaniem Brytyjczyka nie sprawi to jednak, że w sezonie 2022 na polach startowych pojawią się niemal identyczne bolidy, przypominające oficjalne grafiki opublikowane przez Formułę 1.

„Oczywiście będą pewne podobieństwa, ale nowe przepisy dają na tyle dużą swobodę, że różnice będą widoczne na pierwszy rzut oka.”

„Pewne geometrie są ściśle określone. Pozostałe obszary będą jednak różnić się od tego, co przedstawiały pierwsze grafiki.”

James Key odniósł się także do kwestii poszukiwania tak zwanej szarej strefy w nowym regulaminie technicznym.

„Przede wszystkim ogólna koncepcja samochodu musi być słuszna. W przeciwnym razie, poszukiwanie luk w regulaminie nic nie da. Jeżeli ktoś liczy tylko na to, to niestety daleko nie zajedzie.”

Image: © Getty Images / Red Bull Content Pool