Jerome D’Ambrosio zastępcą szefowej ROKiT Venturi Racing

Jerome D’Ambrosio - ROKiT Venturi Racing / © ROKiT Venturi Racing

Jerome D'Ambrosio szóstym wyścigiem o ePrix Berlina zakończył karierę wyścigową, jednak nie znika z Formuły E. Belg, wraz ze startem siódmego sezonu, będzie pełnił obowiązki zastępcy szefowej zespołu ROKiT Venturi Racing, Susie Wolff.

34-letni były kierowca Formuły 1 ścigał się w Formule E od początku istnienia serii, a więc od 2014 roku. Reprezentował barwy ekipy Dragon Racing, której barwy zamienił w 2018 roku na indyjski Mahindra Racing. Belg wygrał trzy wyścigi elektrycznej serii, pierwszy podczas ePrix Berlina w 2015 roku.

"Moje doświadczenie jako kierowcy w ciągu ostatnich dwudziestu sześciu lat niewątpliwie ukształtowało mnie jako osobę i kiedy po Berlinie zdecydowałem się odłożyć kask, wiedziałem, że chcę pozostać w jakimś stopniu w sportach motorowych" - przyznał Jerome D'Ambrosio.

"Nadal jestem osobą bardzo konkurencyjną. Ten głód wygranej nie opuszcza Cię, gdy decydujesz się wysiąść z samochodu, a ja chcę dobrze wykorzystać tę pasję."

Do zadań D’Ambrosio będzie należało między innymi zarządzanie siedzibą zespołu w Monako. Zdaniem Susie Wolff, szefowej ROKiT Venturi Racing, zatrudnienie D’Ambrosio posunie jej zespół na przód.

"Kiedy obejmowałam stanowisko szefowej zespołu w lipcu 2018 roku, jednym z głównych obszarów zainteresowania było zapewnienie, że mamy odpowiednich ludzi na właściwych stanowiskach. Zrozumiałe jest, że gdy ewoluujemy jako zespół, nasze potrzeby zmieniają się i rosną" - powiedziała Susie Wolff.

"Jerome, który wcieli się w zastępcę szefa zespołu, będzie służył wzmocnieniu zespołu i odgrywał kluczową rolę z naszymi kierowcami oraz zespołem inżynierów, a także będzie moją prawą ręką w Monako" – dodała Brytyjka.

Jerome D’Ambrosio wystąpił w sześćdziesięciu ośmiu wyścigach Formuły E. Wcześniej ścigał się między innymi w Formule 1, reprezentując w latach 2010-2011 barwy zespołów Virgin oraz Marussia. W sezonie 2012 wystąpił również w Grand Prix Włoch F1, zastępując zawieszonego kierowcę Lotusa, Romaina Grosjeana.

Image: © ROKiT Venturi Racing