Kierowcy zaniepokojeni zbyt późną neutralizacją po wypadku Verstappena

Samochód bezpieczeństwa / © Mercedes AMG Petronas F1 Team / LAT Images

Kierowcy Formuły 1 po wyścigu w Baku kwestionowali zbyt późną ich zdaniem decyzję sędziów o wprowadzeniu neutralizacji po tym, jak rozbił się jadący na czele stawki Max Verstappen.

Na czterdziestym szóstym okrążeniu w bolidzie Holendra wybuchła lewa tylna opona, przez co kierowca stracił kontrolę nad samochodem i wjechał w ścianę na prostej startowej. Auto oraz porozrzucane odłamki blokowały część toru, ale dyrekcja wyścigu zwlekała z ogłoszeniem wyjazdu samochodu bezpieczeństwa przez około 90 sekund, wprowadzając jedynie podwójne żółte flagi.

Zanim sędziowie zdecydowali się na neutralizację, Verstappena oraz jego rozbity samochód zdążyła minąć cała stawka. Ostatecznie po 48 z 51 okrążeń wywieszona została czerwona flaga, a wyścig został przerwany. Niektórzy kierowcy dziwili się, dlaczego tak długo po wypadku samochód bezpieczeństwa nie wyjeżdżał na tor, ponieważ ich zdaniem stanowiło to zagrożenie zarówno dla kierowcy Red Bulla, jak i dla pozostałych zawodników.

„Kiedy Max uległ wypadkowi, zastanawiałem się trochę, dlaczego po raz drugi tak długo to trwało, aby wyjechał samochód bezpieczeństwa” – mówił Sebastian Vettel, kierowca Astona Martina.

„Było przecież jasne, że stoi właściwie na środku toru, a mimo to zajęło to trochę czasu. Mam nadzieję, że dowiemy się, dlaczego.”

Także Charles Leclerc z Ferrari był niezadowolony zwlekaniem sędziów z decyzją, a upust emocjom dał jeszcze w trakcie wyścigu przez radio, kiedy z irytacją nazwał całą sytuację „żartem”.

„Byłem po prostu zaskoczony, że nie wprowadzono samochodu bezpieczeństwa wcześniej. Dlatego zgłosiłem swoje obawy przez radio. Dla mnie było oczywiste, że przy takim wypadku zwolnię i przestanę naciskać.”

„To był wypadek na środku prostej, więc było to dość niebezpieczne. Ogłoszenie neutralizacji trwało po prostu dłużej, niż się spodziewałem. Myślę jednak, że wszyscy kierowcy byli zaskoczeni z tego powodu.”

Monakijczyka poparł także jego zespołowy partner, Carlos Sainz, który uważa, że „normalnie, gdy zdarzy się tak duży wypadek, najpierw pojawia się podwójna żółta flaga, a potem od razu samochód bezpieczeństwa.”

„Wprowadzenie samochodu bezpieczeństwa zajęło na pewno więcej niż minutę, musieliśmy przejechać obok tak poważnego wypadku jedynie w warunkach żółtej flagi.”

Image: © Mercedes AMG Petronas F1 Team / LAT Images