Klienckie zespoły Porsche dominują w obu klasach LMGTE podczas Hyperpole

HubAuto Racing #72 / © Porsche AG

Kliencki skład Porsche, HubAuto Racing w osobie Driesa Vanthoora, wywalczył sensacyjne pole position to 89. edycji 24-godzinnego wyścigu Le Mans w klasie LMGTE, pokonując najszybsze okrążenie w czasie 3:46.882.

Belg, który jest bratem fabrycznego kierowcy Porsche, Laurensa Vanthoora i dzieli kokpit z Alvaro Parente oraz Maxime Martinem, zwyciężył w walce o najlepszy rezultat z silnym sprzeciwem ze strony wszystkich zespołów fabrycznych, wyprzedzając ekipę AF Corse #52 oraz Corvette Racing #64, które uzupełniły pierwszą trójkę.

„To dopiero mój drugi raz w Le Mans, a zespół nie jest jeszcze w pełni zaznajomiony z samochodem” - przyznał Vanthoor. „Sesje treningowe nie poszły tak gładko, ale wygląda na to, że poszliśmy we właściwym kierunku dzięki zmianom w aucie.”

„To dopiero początek długiego weekendu wyścigowego, ale teraz jestem bardzo szczęśliwy.”

W sprzyjających warunkach dwa fabryczne Porsche 911 RSR-19 wyjechały na tor i rozpoczęły zmagania o jak najlepszy czas, podobnie jak pozostała część ekip, które awansowały do Hyperpole.

Sesja, która była obarczona wysokim ryzykiem, nie poszła po myśli Kevina Estre'a z fabrycznego składu oznaczonego numerem #92. Francuz już podczas swojego pierwszego szybkiego okrążenia stracił panowanie nad tyłem auta i wypadł z toru, uderzając z impetem w bandę, co przedwcześnie zakończyło walkę o jak najlepszą lokatę startową.

„Jestem bardzo rozczarowany i wściekły na siebie” - tłumaczył po zakończonej sesji Estre. „Początek okrążenia nie był świetny, jakoś nie wyczułem hamulców i nie byłem tak szybki, jak chciałem. Brakowało mi potrzebnej pewności siebie.”

„Byłem odrobinę za szybki w zakręcie Indianapolis. Straciłem panowanie nad autem i uderzyłem tyłem w ścianę z opon. To nie był poważny wypadek, ale tył jest mocno uszkodzony - to wielka strata dla naszego zespołu” - podkreślił Francuz.

Problemy dopadły także drugi skład Porsche. Po wznowieniu najważniejszej części kwalifikacji Gianmaria Bruni w aucie z numerem #91 osiągnął dopiero piąty wynik, zmagając się z uporczywą podsterownością i nie był w stanie uwolnić pełnego potencjału maszyny.

„To były trudne kwalifikacje. Wcześniej zmodyfikowaliśmy ustawienia, aby jeszcze bardziej ulepszyć nasze Porsche. Udało się, ale nie dało się wskoczyć do auta i od razu uzyskać zmian” - powiedział Bruni.

„Było naprawdę ciemno, gdy wyjechałem na drugim komplecie opon. Brakowało mi trochę pewności siebie w tych warunkach, ponieważ było to moje pierwsze okrążenie w nocy - zrobiłem sobie przerwę w środowym wolnym treningu.”

„Wynik tych kwalifikacji jest dla nas jak miecz obosieczny. Gratulacje dla HubAuto Racing. Zdobyli pole position w klasie LMGTE Pro podczas swojego pierwszego starcia w 911 RSR. To mega sukces” - podkreślił Alexander Stehlig, szef operacyjny Porsche do spraw FIA WEC.

„Dla nas jako zespołu fabrycznego kwalifikacje nie poszły tak dobrze. Kevin popełnił błąd podczas swojego pierwszego szybkiego okrążenia. Uderzył w bariery i niestety musiał zrezygnować z sesji. Samochód Gianmarii natomiast nie osiągnął tego, na co liczyliśmy, co dało piąte miejsce. Przed nami trochę pracy, abyśmy mogli lepiej radzić sobie w sobotę” - dodał.

Dla silnych zespołów klienckich Porsche w kategorii LMGTE Am wszystko zadziałało, jak w zegarku. Julien Andlauer z zespołu Demspey-Proton Racing #88 nie dał szans swoim rywalom i z czasem 3:47.987 wywalczył pierwszą lokatę. Na drugim miejscu kwalifikacje Hyperpole zakończył skład GR Racing, natomiast czołową trójkę uzupełniła stajnia Team Project 1 #56.

„To po prostu niesamowite” - zaznaczył Julien Andlauer. „Samochód był absolutnie niesamowity - podobnie jak w sesjach treningowych i kwalifikacjach. Musiliśmy tylko zatankować do Hyperpole, założyć świeże opony i postawić kropkę nad i.”

„Zespół wykonał ogromną pracę w ciągu ostatnich kilku dni i za to ogromne podziękowania. To była moja pierwsza próba podczas Hyperpole i szybko zdobyłem pole position. Nie mógłbym być szczęśliwszy.”

„Teraz przed nami długi wyścig, ale zdecydowanie zmierzamy do 24-godzinnej rywalizacji, czując się wspaniale” - podsumował Francuz.

Image: © Porsche AG