Kolejny bezbarwny weekend dla zespołów Alfa Romeo i Haas

Antonio Giovinazzi i Kevin Magnussen - Alfa Romeo Racing Orlen Team / Haas F1 Team / © Alfa Romeo Racing

Pierwszy weekend na torze Silverstone był kolejnym fatalnym epizodem dla zespołów Alfy Romeo oraz Haasa.

Tegoroczna silnikowa forma zespołu Ferrari mocno odbija się również na zespołach klienckich ekipy z Maranello, które od samego początku tegorocznej kampanii zmagają się z dość dużymi problemami dotyczącymi wydajności. Kwestia zaniżonych osiągów to nie jedyny mankament tegorocznej konstrukcji Haasa i Alfy Romeo. W obu przypadkach problem wydaje się bardziej złożony, a jego rozwiązanie i wyjście z kryzysu może mieć swój finał dopiero w sezonie 2022.

Kimi Raikkonen i Antonio Giovinazzi po kolejnym bezbarwnym weekendzie, ostatecznie ukończyli zmagania na torze Silverstone odpowiednio na siedemnastej i czternastej lokacie. Obecna sytuacja w zespole z Hinwil ma być na tyle frustrująca dla mistrza świata z sezonu 2007, że ma być on niemalże zdecydowany na zakończenie swojej wieloletniej kariery w F1 po sezonie 2020.

"Przebieg niedzielnego wyścigu był kolejny raz dla nas dużym szokiem, ponieważ mieliśmy zupełnie inne założenia" - przyznał Kimi Raikkonen.

"Na początku rywalizacji moje tempo wskazywało na to, że będę mógł powalczyć z rywalami. Niestety po pierwszym postoju sytuacja diametralnie się zmieniła i nie miałem możliwości dotrzymania tempa swoim konkurentom. Pod koniec wyścigu straciłem połowę przedniego skrzydła, ale ten incydent nie miał żadnego wpływu na moją pozycję."

"Przed nami sporo pracy. Zebraliśmy dużą ilość danych, którą musimy bardzo szybko przekuć w poprawę naszego tempa, które obecnie wygląda bardzo źle. Rywale się rozwijają, a my obecnie stoimy w miejscu" - podsumował Fin.

Swojego rozczarowania nie krył również Antonio Giovinazzi: "To był dość trudny wyścig, ale myślę, że zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy."

"Miałem dobry start i nadrobiłem kilka pozycji. Dzięki dobrej strategii po pierwszym postoju również awansowałem do przodu, ale wszystko zmieniło się po drugiej neutralizacji, która przyniosła spore problemy z moim tempem. Później otrzymałem pięć sekund kary, co pozbawiło mnie kolejnych dwóch pozycji."

"Przed wyścigiem liczyliśmy, że nasze tempo będzie bardziej konkurencyjne, ale niestety kolejny raz rzeczywistość okazała się dla nas bardzo brutalna."

"Mamy sporo danych, które będziemy musieli dokładnie przeanalizować. Czasu na poprawę jest bardzo mało, ale mam nadzieję, że podczas przyszłotygodniowego weekendu na Silverstone nasze tempo ulegnie poprawie" - zakończył Włoch.

Identyczne nastroje po wyścigu panowały również w zespole Haasa, którego obecna forma może spowodować, że już wkrótce zespół zostanie przejęty przez nowego meksykańskiego właściciela.

"To rozczarowujący wynik, ponieważ dawałem z siebie wszystko przez cały wyścig, a ostatecznie ukończyłem rywalizację w dolnych rejonach stawki" - powiedział Romain Grosjean.

"Pierwsza część rywalizacji była dla mnie bardzo dobra. Podczas pierwszej neutralizacji postanowiłem nie zjeżdżać po nowe ogumienie, co automatycznie premiowało mnie awansem na piątą lokatę. Poczułem się wówczas jak za dawnych dobrych lat."

"W naszej obecnej sytuacji musimy kombinować z tak ryzykownymi strategiami, a Węgry dobitnie pokazały, że ryzyko jest bardzo opłacalne."

"Mimo sceptycznych wizji opony działały dobrze i mogłem przez dużą część czasu utrzymywać swoje dobre tempo. To był dla mnie świetny okres wyścigu, ale ostatecznie ukończyłem rywalizację na szesnastej lokacie."

Kevin Magnussen dodał: "Jestem bardzo sfrustrowany. Pomimo dość poważnego wypadku czuje się bardzo dobrze."

"Początek wyścigu był dla mnie bardzo udany i momentalnie zyskałem kilka miejsc. Czułem, że samochód od samego początku działa naprawdę dobrze i liczyłem, że będę, w stanie wykręcić fajny wynik. Niestety po udanym starcie i dość dobrym tempie, w początkowej fazie wyścigu, kolejny raz miałem sporego pecha, który wyeliminował mnie z dalszej rywalizacji. To bardzo przytłaczające."

Zespoły Alfa Romeo Racing i Haas F1 plasują się w klasyfikacji konstruktorów na odpowiednio ósmej i dziewiątej lokacie z dorobkiem dwóch i jednego punktu.

Image: © Alfa Romeo Racing