Kto wywalczy mistrzowski tytuł w sezonie 2021? Formuła 1 na ostatniej prostej

Max Verstappen i Lewis Hamilton / © Getty Images / Red Bull Content Pool

Emocjonująca, jak do tej pory, rywalizacja o tytuł mistrza świata kierowców oraz najlepszego konstruktora, może rozstrzygnąć się już podczas wyścigu w Dżuddzie, ale wiele wskazuje na to, że najlepszego zawodnika sezonu 2021 poznamy dopiero po ostatnim weekendzie tego roku.

Max Verstappen zmierza do Arabii Saudyjskiej z ośmiopunktową przewagą nad Lewisem Hamiltonem. Po zwycięstwach w Ameryce i Meksyku Holender wyprzedzał swojego rywala aż o 19 oczek, a dodatkowo prowadzenie Verstappena zwiększyło się do dwudziestu jeden punktów, gdy na torze Interlagos ukończył sobotni wyścig sprinterski na drugim miejscu.

W Brazylii jednak siedmiokrotny mistrz świata prawdopodobnie pojechał jeden ze swoich najlepszych wyścigów, przebijając się z dziesiątego miejsca i okazał się najlepszym kierowcą na torze Interlagos. Tym samym Brytyjczyk zdołał zmniejszyć przewagę Verstappena w mistrzostwach do czternastu punktów.

Kierowca Mercedesa dał popis swoich umiejętności również w Katarze, wygrywając wyścig po prowadzeniu od pierwszego do ostatniego okrążenia. Verstappen, startując z siódmego pola, zdołał ukończyć wyścig na drugim miejscu, zdobywając przy tym punkt za najszybsze okrążenie. Przewaga pomiędzy dwoma pretendentami do mistrzowskiego tytułu stopniała już tylko do ośmiu punktów.

Verstappen ma świadomość tego, że mógłby być bliżej zdobycia swojego pierwszego tytułu, gdyby sprawy od wyścigu w Meksyku potoczyłyby się inaczej. Zachował jednak spokój, mimo tego, że Hamilton cały czas depcze mu po piętach.

„Oczywiście, że chciałbym, aby różnica pomiędzy nami była większa, ale kiedy nie masz tempa, nie da się tego zrobić, więc po prostu wrócimy silniejsi, szczególnie na torze ulicznym w Arabii. Potem zobaczymy, co wydarzy się w Abu Zabi” - przyznał Verstappen.

Większość ekspertów zgodnie twierdzi, że dopiero Abu Zabi będzie miejscem, które zadecyduje o mistrzowskim tytule. Jeśli jednak wszystko pójdzie po myśli Verstappena, losy walki o tegoroczny tytuł mogą rozstrzygnąć się jeszcze w ten weekend. Gdyby w wyścigu w Arabii Saudyjskiej Holender uzyskał osiemnaście punktów przewagi nad Hamiltonem, wystarczyłoby to do zostania mistrzem świata, jednak aby to osiągnąć, zawodnik Red Bulla musiałby ukończyć wyścig na pierwszym lub drugim miejscu, a jego rywal zakończyć rywalizację poza punktowaną dziesiątką.

Przewaga dwudziestu sześciu punktów byłaby wystarczająca. Gdyby Brytyjczyk zwyciężył w Abu Zabi oraz uzyskał punkt za najszybsze okrążenie, to i tak nie zdobyłby tytułu najlepszego kierowcy na świecie. Wszystko przez to, że przy takiej samej ilość punktów mistrzem świata będzie ten zawodnik, który posiada największą ilość wygranych wyścigów w sezonie.

Sytuacja pomiędzy Red Bullem oraz Mercedesem jest napięta również z uwagi na zaciętą walkę w klasyfikacji konstruktorów. Pomimo zwycięstwa w Katarze srebrne strzały posiadają zaledwie pięciopunktową przewagę. Występy Valtteriego Bottasa oraz Sergio Pereza będą więc miały istotne znaczenie w walce o tytuł najlepszego konstruktora w sezonie 2021.

Image: © Getty Images / Red Bull Content Pool, Scuderia Ferrari