Kubica: Współczesne samochody zostawiają znikomy margines błędu

Robert Kubica - Alfa Romeo F1 Team Orlen / © Alfa Romeo F1 Team Orlen / DPPI

Robert Kubica analizując ewolucję samochodów Formuły 1 od początku swojej kariery do chwili obecnej, zwrócił uwagę głównie na negatywne skutki rosnącej masy bolidów.

Jedyny Polak w stawce Formuły 1 podzielił się niedawno swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi tego, jak sport zmieniał się na przestrzeni lat, przechodząc czasem bardzo rewolucyjne zmiany.

„Są cztery główne aspekty do porównania. Pierwszy to waga. Dzisiejsze samochody są znacznie cięższe. Drugi to jednostka napędowa – to złożony system zamiast prostego V8. Trzeci to opony, które mają inne właściwości: większą powierzchnię styku, są gładkie zamiast rowkowate” – powiedział Kubica w rozmowie z Auto Motor und Sport.

„Ostatnią kwestią jest rozmiar. Nowoczesne bolidy są ogromne w porównaniu do tych z końca lat dwutysięcznych. Nie zauważysz tego, dopóki nie znajdą się obok siebie.”

„Dzięki szerszym samochodom z 2017 roku uzyskaliśmy również rozleglejsze powierzchnie aerodynamiczne i większą siłę docisku. Dodatkowa przyczepność wynikająca z aerodynamiki oraz szerszych konstrukcji rekompensuje większą masę” – dodał polski kierowca.

W ostatnich latach samochody Formuły 1 przybrały ponad 100 kg wagi oraz są znacznie szersze niż na początku XXI wieku. Dla zawodników pamiętających tamte czasy, a takim niewątpliwie jest nasz rodak, te zmiany konstrukcyjne to ogromny szok.

„Jeździłem samochodem z 2012 i 2017 roku w krótkich odstępach czasu. Skoku wagi doświadczyłem mniej więcej w ciągu jednego dnia. To było zupełnie inne doświadczenie z jazdy.”

„To był szok. Czujesz dodatkowy ciężar w kokpicie. Maszyna reaguje z opóźnieniem w wolnych zakrętach. To prawie jak przejście z małego samochodu drogowego na znacznie większy” – wyjaśnił.

Kierowcy, którzy znajdują się w stawce od dłuższego czasu, tacy jak Hamilton, Vettel czy Alonso, musieli dostosować swój styl jazdy ze względu na wspomniane wyżej modyfikacje.

„Jeśli spojrzysz na filmy z przeszłości, zobaczysz, że samochody reagują znacznie szybciej i bardziej bezpośrednio na ruchy kierownicy. Kiedyś łatwiej było utrzymać kontrolę nad bolidem. Dzisiaj, jeśli za bardzo przekroczysz limit, stracisz nad nim panowanie.”

Rok 2014 był pierwszym sezonem ery hybrydowej i właśnie w tym momencie Kubica zauważył dopatruje się największej zmiany. Auta stały się szybsze na prostych, ale wolniejsze w zakrętach. Obecne konstrukcje są dalekie od tego, czym były w latach Schumachera i Hakkinena, z mocniejszą siłą docisku, większą mocą i znacznie szerszymi oponami.

„Jazda na granicy i wydobycie maksimum z samochodu jest zawsze równie trudne. Czy to dzisiaj, czy w przeszłości, wyzwanie zawsze było takie samo. Ważne były różne rzeczy.”

„Dzisiaj płacisz wyższą cenę za to, że przesadziłeś. Lepiej mieć pięć procent zapasu niż jechać trzy procent powyżej limitu. W dawnych czasach uchodziło ci na sucho nawet o dziesięć procent. Stopień, w jakim musisz oszczędzać osiągi, zależy również trochę od opon i warunków zewnętrznych. Zawsze chcemy większej przyczepności i większej mocy, ponieważ wtedy możemy jechać szybciej” – zakończył rezerwowy kierowca zespołu Alfa Romeo.

Image: © Alfa Romeo F1 Team Orlen / DPPI