Leclerc o kontrowersjach podczas Grand Prix Sao Paulo

Charles Leclerc - Scuderia Ferrari / © Scuderia Ferrari

Charles Leclerc w końcówce wyścigu na Interlagos zapytał swój zespół o zamianę pozycji z Carlosem Sainzem, ale Ferrari stwierdziło, że nie jest to dobre rozwiązanie i odmówiło swojemu kierowcy.

Monakijczyk stwierdził, że podczas GP Sao Paulo jego ekipa była bardzo niezdecydowana i nie rozumie, dlaczego nie wymusili na jego zespołowym partnerze zamiany lokat.

Po kolizji z Lando Norrisem, w początkowej fazie wyścigu, Leclerc ostatnie osiem okrążeń spędził na czwartej pozycji, tuż za Carlosem Sainzem.

Gdy Grand Prix zbliżało się do końca, Leclerc zapytał swojego inżyniera wyścigowego, czy ich pozycje zostaną zamienione, biorąc pod uwagę jego walkę z Sergio Perezem o drugie miejsce w klasyfikacji kierowców.

Zespół nie wyraził jednak zgody na wykonanie manewru, a Charles wyraził swoją frustrację po zakończeniu rywalizacji.

„Ukończenie wyścigu na czwartej pozycji, po uderzeniu w bandę, jest świetnym wynikiem” – stwierdził Leclerc.

„Na ostatnich kilku okrążeniach pytałem przez radio o zmianę pozycji, ale nie dostałem zgody. Byłem sfrustrowanym tą sytuacją, bo przed wyścigiem o tym dyskutowaliśmy i z jakiegoś powodu zespół nagle zmienił zdanie, nie wiem dlaczego.”

„Zawiodłem się. Mam nadzieję, że w Abu Zabi będziemy wystarczająco szybcy, abym zajął drugie miejsce w mistrzostwach kierowców” – powiedział.

„Carlos wykonał niesamowitą robotę i zasłużył na podium. Przejechał świetny wyścig” – dodał Monakijczyk.

„Gdybyśmy nie odbyli dyskusji na ten temat przed wyścigiem, nie pytałbym o przepuszczenie.”

Dla Leclerca wyścig zaczął się na nowo, po tym, jak na siódmym okrążeniu w zakręcie numer siedem zahaczył go Lando Norris, po czym bolid Monakijczyka uderzył w bandę. Kierowca McLarena za ten incydent został ukarany pięcioma sekundami kary oraz dwoma punktami karnymi.

Zastanawiając się nad tym, co się stało, Leclerc stwierdził, że zostawił Norrisowi wystarczająco dużo miejsca.

„Myślałem, że zostawiłem miejsce” – przyznał. „Wydaje mi się, że stracił kontrolę nad tyłem, a potem we mnie uderzył. Później mieliśmy dużo pozycji do nadrabiania. To był naprawdę solidny wyścig i jestem z niego zadowolony” – zakończył kierowca Scuderii.

Image: © Scuderia Ferrari