Leclerc obawia się kary cofnięcia na starcie do Grand Prix Monako

Charles Leclerc - Scuderia Ferrari / © Scuderia Ferrari

Charles Leclerc przyznał, że mimo zdobycia pole position do GP Monako, nie jest pewien czy wystartuje w niedzielę z pierwszej pozycji, ponieważ naprawa jego samochodu może wiązać się z karą cofnięcia na starcie o pięć miejsc.

Już w czwartkowych treningach widać było, że Ferrari bardzo dobrze spisuje się na krętych i wąskich ulicach Monte Carlo. W drugiej sesji czołowe pozycje zajęli Leclerc i Sainz, co sprawiło, że kierowców stajni z Maranello zaczęto wymieniać w gronie realnych kandydatów do pole position. Sztuka ta udała się 23-letniemu Monakijczykowi, ale przed zakończeniem trzeciego segmentu kwalifikacji rozbił bolid.

Jeżeli uszkodzenia okażą się na tyle poważne, że konieczna będzie wymiana skrzyni biegów w bolidzie SF21, Leclerc w konsekwencji zostanie cofnięty o pięć pozycji na starcie do niedzielnego wyścigu.

„Jestem na pole position, ale zobaczymy, jak to się potoczy” – powiedział Leclerc, zapytany, czy martwi się ewentualną karą.

Zespół Ferrari nie mógł w pełni cieszyć się świetnym wynikiem 23-latka, ponieważ każdy z tyłu głowy miał ogrom pracy, jaki czeka teraz mechaników przez najbliższe godziny.

„Szkoda kończyć kwalifikacje uderzeniem w ścianę, to jednak nie to samo uczucie... Jednocześnie jestem jednak niesamowicie zadowolony z mojego pierwszego okrążenia pomiarowego” – kontynuował Leclerc.

„Pierwszy zakręt był dosyć zdradliwy. Nie przejechałem go idealnie, ale potem w drugim i trzecim sektorze nadrobiłem to i jestem bardzo szczęśliwy, że wywalczyłem pole position.”

Młody Monakijczyk był najszybszy w kwalifikacjach pierwszy raz od GP Meksyku 2019. Sobotnie pole position jest ósmym w jego karierze i to kolejny optymistyczny sygnał dla Ferrari, które zdaje się wracać do formy po nieudanym zeszłorocznym sezonie.

Pochodzący z Księstwa kierowca dodał też, że czuł olbrzymią presję, stając przed okazją na zdobycie pole position przed własną publicznością, co przytłoczyło go jeszcze bardziej, gdy najszybszy czas osiągnął także w drugim segmencie kwalifikacji.

„Poradzenie sobie z tym psychicznie było bardzo, bardzo trudne” – przyznał. „Siedząc w samochodzie, czułem, że jestem wzruszony. Jednak wziąłem się w garść i powiedziałem sobie, że teraz jest Q3 i nadszedł czas, aby poskładać to wszystko w całość.”

„Udało mi się to zrobić, więc jestem niesamowicie zadowolony. Muszę powiedzieć, że moje pole position i czwarte miejsce Carlosa [Sainza] to wielka niespodzianka.”

„Trzeba jednak pamiętać, że punkty zdobywa się w niedzielę. Zawsze miałem tutaj pecha, więc zobaczymy” – zaznaczył Leclerc.

Image: © Scuderia Ferrari