Leclerc: Obniżenie siły docisku sprawiło, że bolidy są trudniejsze w prowadzeniu

Charles Leclerc - Scuderia Ferrari / © Scuderia Ferrari

Charles Leclerc przyznał, że tegoroczna zmiana przepisów znacząco wpłynęła na zachowanie bolidów. Dodał jednak, że nowa charakterystyka idealnie komponuje się z jego stylem jazdy.

Monakijczyk stwierdził, że konstrukcja SF21 generuje największe problemy w krętych fragmentach, co jest w głównej mierze podyktowane nowymi przepisami dotyczącymi aerodynamiki, powodującymi spadek siły docisku o około 10 procent. Mimo to kierowca Ferrari z optymizmem może patrzeć w przyszłość, gdyż w Bahrajnie uplasował się na szóstej lokacie, a jego samochód nie odstawał znacząco w kwestii osiągów od głównych rywali.

„Jeśli chodzi o jazdę, nie odczuwam znaczących zmian poza jedną istotną kwestią. Podczas wchodzenia w zakręty nie można zbyt mocno naciskać. Nowe regulacje sprawiły, że trudniej jest opanować tył samochodu ze względu na zmodyfikowaną podłogę” – wyjaśnił 24-latek.

„Lubię, kiedy tył bolidu się porusza, bo mogę go wykorzystać, aby skręcić. Inni zawodnicy mają jednak z tym problem.”

Opisywana cecha była dużym problemem m.in. dla Sebastian Vettela, który w ubiegłym roku nie mógł odnaleźć odpowiedniego rytmu w samochodzie Ferrari.

„Tył SF1000 nie był zbyt stabilny. Nie stanowiło to jednak dla mnie problemu, ale nie mogę odpowiedzieć za Sebastiana. To po prostu charakterystyka, która pasuje do mojego stylu jazdy.”

Zawodnik stajni z Maranello dodał też, że lubi swobodę w walce jeden na jeden z rywalami, gdy nie ma ryzyka otrzymania kary od sędziów i przypomniał incydent z Grand Prix Austrii 2019, kiedy między nim a Maxem Verstappenem doszło do kontaktu na torze.

„Myślę, że debata, jaką wywołało to zdarzenie, okazała się korzystna dla naszego sportu. Powiedziałem to od razu po zakończeniu wyścigu, mimo że byłem rozczarowany wynikiem.”

„Zawsze uważałem, że gdyby pozwolili nam się ścigać z mniejszymi ograniczeniami, moglibyśmy zaoferować bardziej spektakularne i emocjonujące wyścigi. Ale do tego potrzebowaliśmy konsekwencji sędziów.”

„Od tego momentu byliśmy pewni, że możemy bardziej naciskać w walce jeden na jeden bez obawy o potencjalne kary. Udało mi się do tego idealnie przystosować” – podsumował.

Image: © Scuderia Ferrari