Leclerc: Sezon 2020 będzie dla nas gorszy od poprzedniego

Charles Leclerc - Scuderia Ferrari / © Motorsport Grand Prix

Zdaniem Charlesa Leclerca, tegoroczny sezon będzie „na 99 procent trudniejszy od poprzedniego”, ponieważ czeka ich walka z o wiele bardziej wadliwym samochodem.

Już podczas zimowych testów w Barcelonie wiadomo było, że zespół Ferrari wciąż zmaga się z pewnego rodzaju kryzysem, który pogłębił się dodatkowo w ubiegłorocznym sezonie, za sprawą wielu różnych czynników.

Kampania 2020, która dla ekipy z Maranello ma być wyjątkowa ze względu na to, iż będą świętować swój tysięczny wyścig w Formule 1, nie zapowiada się zbyt optymistycznie. Opóźniony przez pandemię COVID-19 start sezonu z pewnością wpłynął na psychikę członków ekipy, która jeszcze przez przyjazdem do Australii wiedziała, że czeka ją solidne nadrabianie strat do czołówki. Na dodatek przedłużająca się przerwa od ścigania, podczas której zostały zamknięte fabryki i praca nad ewentualnymi poprawkami do bolidu nie była możliwa, tylko pogorszyła tę sprawę.

Faktem jest, że ostatnie kilkanaście dni po ponownym otwarciu fabryk, część ekip wzięła się ostro do pracy nad modyfikacjami. Ferrari natomiast – po szumnych zapowiedziach głębokich zmian – przyjedzie do Austrii tylko z kosmetycznymi poprawkami dla SF1000. Solidniejszy pakiet upgrade’ów pojawi się dopiero podczas trzeciej rundy sezonu, na Węgrzech. Nie jest to zbyt dobra wiadomość zarówno dla zespołu, jak i jego kibiców, bowiem wciąż nie wiadomo, jak będzie wyglądać druga część tegorocznego kalendarza wyścigowego i ile ostatecznie będzie zawierał rund. A wszystkie ekipy, łącznie ze Scuderią, z pewnością zdają sobie sprawę, że w tym wyjątkowym sezonie będzie liczył się dosłownie każdy wyścig i każdy punkt.

Kierowcy Sebastian Vettel i Charles Leclerc zgodnie twierdzą, że zespół „nie jest tam, gdzie powinien i chciał być”. Monakijczyk zdaje sobie sprawę, że „może to być wyjątkowo trudny sezon dla Ferrari”.

„Wciąż mamy ten znak zapytania i wciąż musimy czekać, aż kwalifikacje potwierdzą to, o czym mówimy, mimo iż jesteśmy w 99 procentach pewni, że będziemy mieć więcej problemów niż w zeszłym roku” – powiedział Charles Leclerc w rozmowie z serwisem The Race.

Sebastian Vettel, dla którego będzie to ostatni sezon w barwach z Maranello, przyznał, że Ferrari mocno ścigało się z czasem podczas decydowania o kierunku działań odnośnie poprawek i próby realizacji swoich planów.

„Ostatnie miesiące były dla wszystkich dość destrukcyjne, jeśli chodzi o czas.”

„Wszyscy w fabryce pracowali na pełnym gazie, próbując ja najszybciej dostarczyć nam to, czego potrzebujemy.”

„W tej chwili wygląda na to, że otrzymamy aktualizacje dopiero na Węgrzech, nie tutaj [w Austrii].”

„Jest jeszcze tak wiele nieznanych nam rzeczy. Bez względu na to, staramy się zrobić wszystko, co w naszej mocy.”

„Nadal mamy przed sobą ten sezon, a biorąc pod uwagę, że będzie on dziwny, myślę, że nie można dokładnie wiedzieć, czego się od nas oczekuje” – dodał Vettel.

„Byłoby to zbyt wcześnie, by wszystko odpisać.”

 

Image: © Motorsport Grand Prix