Lewis Hamilton chciałby wzrostu pensji do poziomu 40 milionów funtów

Lewis Hamilton - Mercedes AMG Petronas Motorsport / © Mercedes AMG Petronas Motorsport

Lewis Hamilton, którego obecny kontrakt z Mercedesem wygasa wraz z końcem 2020 roku, żąda podwyżki pensji z 36 do 40 milionów funtów. Tak na podstawie „bliskich Brytyjczykowi źródeł” twierdzi Daily Mail.

Lewis Hamilton, który w najbliższy weekend rozpocznie walkę o swój siódmy tytuł mistrzowski, jest na razie niepewny swojej przyszłości w Formule 1. Kontrakt Brytyjczyka z Mercedesem wygasa bowiem wraz z końcem obecnego roku, a ewentualne odejście do Ferrari na sezon 2021 nie wchodzi już w grę.

Jeśli Lewis Hamilton marzy o poprawie rekordu Michaela Schumachera, to jedyną dla niego opcją jest pozostanie w Mercedesie. Choć – ze względu na wybuch pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 – negocjacje kontraktowe jeszcze się nie rozpoczęły, tak Daily Mail donosi, że Lewis Hamilton żąda od Mercedesa podwyżki pensji. Brytyjczyk chciałby, aby nowa umowa opiewała na roczną kwotę 40 milionów funtów, co oznaczałoby wzrost zarobków o 4 miliony.

Rozmowy z Toto Wolffem, szefem Mercedesa, najprawdopodobniej rozpoczną się w najbliższych tygodniach, być może już nawet w następnym. Biorąc jednak pod uwagę ich dobre relacje, prawdopodobnie Austriak przystanie na propozycję swojego podopiecznego. Jeśli tak by się stało, Lewis Hamilton w sezonie 2021 utrzymałby status najlepiej opłacalnego kierowcy Formuły 1, a także zostałby najbogatszym brytyjskim sportowcem – jego majątek mógłby sięgnąć 224 milionów funtów.

Pytanie tylko, czy wpływ pandemii, a tym samym i redukcja kosztów przez poszczególne firmy, pozwoli na poprawę warunków kontraktowych. Ważną kwestią może być też potencjalne odejście Toto Wolffa z Mercedesa. Wtedy Lewis Hamilton być może rozważałby dołączenie do Ferrari w sezonie 2022.

„Jeśli Toto opuści Mercedesa i wycofa się z F1 w świetle problemów związanych z pandemią i nadchodzącym cięciem kosztów, to myślę, że Lewis może być zmuszony, by ponownie spojrzeć w kierunku Ferrari. Gdybym był nim, to ja bym to zrobił” – powiedział Martin Brundle, ekspert Sky Sports F1.

„Rozmawiałem z nim o tym, że jest ubrany na czerwony, stoi na podium w Monzy i patrzy na tłum, będąc w kombinezonie Ferrari. Powiedział »Kocham czerwień, mam czerwone barwy w swoim kasku, jest to kolor pasji«. Jego główną odpowiedzią jest jednak »Ścigałem się dla Mercedesa przez całą moją karierę w F1«”.

Image: © Mercedes AMG Petronas Motorsport