Lewis Hamilton: Ostatnie okrążenie było bliskie perfekcji

Lewis Hamilton - Mercedes AMG Petronas Motorsport / © Mercedes AMG Petronas Motorsport / LAT Images

Lewis Hamilton stwierdził, że okrążenie, które dało mu pole position do wyścigu o GP Austrii, było „bliskie perfekcyjnemu”, jakie mógł wtedy wykonać.

Sobotnie kwalifikacje na torze Red Bull Ring stały pod znakiem zapytania. Ulewny deszcz sprawiał, że w zakrętach stała woda, a nisko osadzone chmury nie pozwalały na start medycznemu helikopterowi. Na szczęście jednak warunki na tyle się poprawiły, że ostatecznie udało się przeprowadzić sesję kwalifikacyjną.

Mimo to tor był bardzo mokry i sprawiał kierowcom wiele trudności. W takich warunkach świetnie czuje się jednak Lewis Hamilton. Kierowca Mercedesa po raz kolejny udowodnił, że bardzo dobrze spisuje się na mokrej nawierzchni i na swoim ostatnim pomiarowym okrążeniu odnotował czas 1:19,273, pokonując drugiego w tabeli Maxa Verstappena o ponad 1,2 sekundy. Tym samym wywalczył swoje 89. w karierze pole position.

„Szczerze, okrążenie było fantastyczne, to ostatnie” – powiedział Lewis Hamilton. „Ważne jest zarządzanie czasem, akumulatorami. Ważne, by wiedzieć, kiedy wykonać te kilka okrążeń w trybie kwalifikacyjnym, stworzyć sobie wolną przestrzeń i nie popełniać błędów, kiedy ma to znaczenie”.

„Oczywiście, już poprzednie okrążenie było wystarczające, ale to ostatnie był dla mnie bliskie perfekcyjnemu, jakie mogłem wykonać w tych warunkach. Biorąc pod uwagę, że padało mocniej, jeszcze bardziej się cieszę, wiedząc, że w tym czasie pojechałem trochę szybciej”.

Lewis Hamilton porównał dzisiejszy występ kwalifikacyjny do wyścigu o GP Wielkiej Brytanii w 2008 roku. Runda ta odbyła się na mokrej nawierzchni, a Brytyjczyk zwyciężył w niej z przewagę 68 sekund nad najbliższym rywalem.

„To zdecydowanie przywraca mnie do takich czasów jak Silverstone 2008, ponieważ gdy naprawdę stanowisz z samochodem jedność, w ogóle nie jesteś speszony. Musisz mieć bardzo dynamiczny styl jazdy, od zakrętu do zakrętu, ponieważ pojawiają się mokre miejsca, a kałuże zmieniają położenie wraz z jadącym przed tobą samochodem. Wszystko to jest ogromnym wyzwaniem. Uśmiecham się więc pod tą maską, jestem mega szczęśliwy” – kontynuował Lewis Hamilton.

Problem z piątku rozwiązany

Lewis Hamilton mógł mieć powody do obaw po drugim piątkowym treningu. Kierowca Mercedesa zajął w nim szóste miejsce, ale z jego samochodem nie było wszystko w porządku. Na szczęście mechanicy znaleźli usterkę i ją naprawili.

„Wczoraj był trudny dzień. Zaczęło się dobrze w pierwszym treningu, ale potem druga sesja była dla nas dużym problemem. Odkryliśmy go i nie jest to nic poważnego” – dodał zdobywca pole position.

Image: © Mercedes AMG Petronas Motorsport / LAT Images