Lewis Hamilton uniknął kary za incydent z kwalifikacji do wyścigu o GP Austrii

Lewis Hamilton - Mercedes AMG Petronas Motorsport / © Mercedes AMG Petronas Motorsport / LAT Images

Lewis Hamilton uniknął kary po tym, gdy sędziowie wezwali go w celu wyjaśnienia incydentu z trzeciego segmentu kwalifikacji do GP Austrii. Kierowca Mercedesa miał bowiem naruszyć przepis o żółtych flagach.

W końcówce trzeciej części sesji kwalifikacyjnej na torze Red Bull Ring Valtteri Bottas popełnił błąd w czwartym zakręcie i wyjechał na żwirowe pobocze. Tym samym też pomiędzy wirażami 5-7 pojawiły się żółte flagi, które nakazywały kierowcom zachować ostrożność i zwolnić. Jadący za nim Lewis Hamilton nie dostrzegł jednak ostrzeżeń i przejechał szybkie okrążenie. Mimo to Brytyjczyk nie zdołał pokonać swojego zespołowego kolegi i pole position przegrał o zaledwie 12 tysięcznych sekundy.

„Wyszedłem z czwartego zakrętu, a tam była wielka chmura kurzu” – tłumaczył Lewis Hamilton. „Nie wiedziałem, gdzie był samochód ani nic innego. Udało mi się jednak zauważyć, że Valtteri zbliża się do toru. Na szczęście nie wpłynęło to na okrążenie i zachował swoją pozycję”.

Sędziowie wezwali jednak do siebie Lewisa Hamiltona, by wyjaśnił ten incydent. Ewentualną karą za zignorowanie żółtych flag mogło być przesunięcie na polach startowych do jutrzejszego wyścigu o GP Austrii. Sędziowie jednak zdecydowali o niekaraniu kierowcy Mercedesa. Tym samym Lewis Hamilton zachował swój czas 1:02,951.

„Kierowca wspomniał, że minął panel z zielonym światłem w piątym zakręcie. Nagranie wideo potwierdziło, że w tym samym czasie widniały żółte flagi i zielony panel świetlny, a zatem kierowca otrzymał sprzeczne sygnały. Biorąc to pod uwagę, sędziowie postanowili nie podejmować żadnych działań” – czytamy w oświadczeniu FIA.

Anulowany czas pierwszego pomiarowego okrążenia 

Naruszenie przepisów o żółtych flagach nie było jedynym powodem, dla którego Lewis Hamilton został wezwany do sędziów. We wcześniejszym etapie trzeciego segmentu kwalifikacji kierowca Mercedesa wyjechał szeroko z dziesiątego zakrętu i znalazł się poza obszarem toru.

Sędziowie przejrzeli nagrania wideo i ostatecznie zdecydowali anulować uzyskany przez Brytyjczyka rezultat – 1:03,061. Nie wpłynęło to jednak na końcowe wyniki kwalifikacji, bowiem Lewis Hamilton na drugim okrążeniu osiągnął lepszy czas.

„Samochód opuścił tor. Ponieważ jednak nie osiągnięto żądnego czasu okrążenia po naruszeniu przepisu, usuwany jest tylko czas okrążenia, w którym doszło do naruszenia regulaminu” – wyjaśnili sędziowie.

Lewis Hamilton wyruszy do GP Austrii z drugiego pola startowego.

Image: © Mercedes AMG Petronas Motorsport / LAT Images