Lowe: Powrót do Williamsa był dla mnie najgorszym doświadczeniem w karierze

Paddy Lowe - Williams Racing / © Williams F1

Były dyrektor techniczny Williamsa, Paddy Lowe, dość sceptycznie opisał swój ostatni epizod w legendarnym zespole, jednocześnie przyznając, że była to ciężka praca bez jakiejkolwiek nagrody.

Stajnia z Grove odegrała w życiu Brytyjczyka szczególną rolę. To właśnie tam w 1987 roku rozpoczęła się jego kariera w Formule 1, gdzie na przestrzeni lat mógł współpracować m.in. z Adrianem Newey’em i Patrickiem Headem. Lowe w późniejszym okresie związał się z McLarenem i Mercedesem, odnosząc z tymi ekipami wiele ważnych sukcesów. W sezonie 2017 zdecydował się jednak powrócić do macierzystego składu, jednakże jego przybycie zbiegło się w czasie ze stopniowym regresem formy zespołu zarządzanego przez córkę założyciela, Claire Williams.

Sam zainteresowany, przybliżając kulisy swojego odejścia z Williamsa, przyznał, że za upadkiem brytyjskiego teamu stała fatalna struktura zarządzająca i zła organizacja pracy.

„Jest to epizod, do którego szczerze mówiąc, nie lubię wracać. Przez całą moją karierę w F1, z roku na rok, pracowało mi się coraz lepiej. Z różnych powodów kochałem każdy sezon. Niestety, ale dwa lata spędzone w Williamsie nie dawały mi żadnej radości. To była bardzo ciężka praca, za którą nie było nagrody. Uważam, że im mniej powiem na ten temat, tym lepiej” – wyznał Paddy Lowe w podcaście Beyond the Grid.

„Formuła nigdy nie była i nie będzie cierpliwym środowiskiem, bowiem nikt w tym otoczeniu nie jest cierpliwy. Panuje tam niesamowicie trudna konkurencja, powiedziałbym nawet, że najtrudniejsza na świecie. W praktyce oznacza to, że jeżeli coś przeoczysz i nie będziesz podejmował odpowiednich ruchów przez dłuższy czas, to wówczas nie możesz oczekiwać tego, iż w ciągu jednego dnia powrócisz na właściwe tory. Oceniając moją pracę, mogę śmiało stwierdzić, że jestem dobry w wielu obszarach, co wielokrotnie udowadniałem. Nie potrafię jednak dokonywać cudów w krótkim odstępie czasowym.”

„Podstawowym fundamentem zwycięskiego zespołu jest mistrzowski skład, czyli ludzie. W obecnych czasach najlepsi specjaliści nie chcą pracować w ekipach, które prezentują niski poziom. Dlatego też takim składom ciężko jest pozyskiwać najlepsze osobistości. A jeżeli im się to uda, to takie osoby będą potrzebować od jednego do trzech sezonów i muszą mieć realny wpływ na infrastrukturę. Ten czas jest kluczowy w kontekście tworzenia samochodu. Aby wszystko zostało idealnie zaprojektowane, potrzebujesz wykwalifikowanych ludzi, odpowiedniego sprzętu, technologii oraz olbrzymiej wiedzy. Jeżeli zatem dana konstrukcja jest mało wydajna, to problem leży u podstaw. Trzeba w takim wypadku naprawić całą organizację, a to niestety bardzo żmudny proces.”

Lowe uważa, że silnik Mercedesa dawał błędne odczucia w kontekście pracy całego pakietu.

„Williams miał pewną przewagę dzięki jednostce napędowej Mercedesa. Niestety dawało to fałszywe odczucia w kontekście działania całego pakietu. Brak jakichkolwiek działań w strukturze organizacyjnej nie był od razu widoczny, ponieważ takie zaniedbania wychodzą na światło dzienne dopiero po czasie. Trudno zatem powiedzieć, w którym dokładnie momencie zespół utracił swoją zdolność do wygrywania.”

Doświadczony inżynier dodał także, że poprzedni właściciele powinni znacznie wcześniej zdecydować się na sprzedaż zespołu.

„Już od dłuższego czasu było wiadomo, że musi się to stać i szczerze mówiąc, powinni byli zrobić to wcześniej. Powodów ku temu było wiele, ale nie mają one związku z konkretnymi osobami.”

„Zespół wpadł w niekorzystną spiralę finansowania. Kiedy tam trafiłem, widziałem, jak ona się nakręca, co było bardzo niepokojące. Poza sprzedażą nie było żadnego dobrego wyjścia. Równie dobrze można było zatem odciąć się i odejść, zanim to wszystko zniknie.”

„Bardzo się cieszę, że zespół został sprzedany za rozsądną cenę. Claire i jej bracia odchodzą z wielkimi osiągnięciami, które przez lata wypracowała cała rodzina, a nazwisko Williams jest zachowane w stawce F1. Mają nowych inwestorów, którzy dysponują odpowiednimi pieniędzmi, aby iść naprzód i odwrócić niekorzystny bieg wydarzeń. Będzie to długi proces, ale cierpliwi ludzie zdołają temu podołać” – podsumował.

Image: © Williams F1