Magnussen: Haas musi pamiętać o swojej walce, mimo fantastycznej czwartej lokaty

Kevin Magnussen - Haas F1 Team / © Haas F1 / LAT Images

Kevin Magnussen przypomina, iż skład z Kannapolis nie może zapomnieć, z kim tak naprawdę rywalizuje w Formule 1, pomimo najlepszego w historii amerykańskiej ekipy występu w kwalifikacjach.

Duńczyk wystartuje do pierwszego w tym sezonie wyścigu sprinterskiego z drugiego rzędu, po fenomenalnym występie w piątkowych kwalifikacjach, w których ustanowił czwarty najlepszy czas.

Osiągnięcie Magnussena w czasówce jest najlepszym wynikiem amerykańskiej ekipy od momentu ich wejścia do sportu w 2016 roku. Zespół Haas kontynuuje swój trend wzrostowy, który ujawnił się na początku tegorocznego sezonu.

29-latek zobowiązał się zachować ostrożność w walce podczas sprintu, pomimo tego, iż ten wyścig ustali ułożenie stawki na polach startowych do właściwego Grand Prix.

„Chcę wystartować do niedzielnego wyścigu z dobrej pozycji. Jesteśmy na czwartej pozycji. Nie sądzę, żebyśmy byli na tyle szybsi, aby utrzymać to miejsce na suchej nawierzchni” – przyznał Magnussen.

„Wyprzedzanie na tym torze jest trudne, więc jeśli po pierwszym okrążeniu nadal pozostanę czwarty, to będę zadowolony. Jeśli potem stracą jedną albo dwie pozycje, to i tak zdobędę punkty i uzyskamy świetną pozycję na niedzielę.”

„Oczywiście zawsze chcę kończyć wyżej niż na czwartym miejscu, ale musimy pozostawać realistyczni. Czuję, że chcę naciskać, jestem teraz tak blisko czołówki… Możesz wygrać z czwartego pola! Nie jesteśmy jednak wystarczająco szybcy, żeby to zrobić.”

„Nasza bitwa rozgrywa się o coś innego – musimy pamiętać, co próbujemy osiągnąć i w sprytny sposób skorzystać z tego wspaniałego wyniku” – dodał.

Mało brakowało, aby Magnussen nie ukończył trzeciego segmentu kwalifikacji, ponieważ spowodował czerwoną flagę wyjazdem poza tor w zakręcie Acque Minerali. Jego VF-22 nie doznało szczególnych obrażeń i bez problemu zdołał wrócić do garażu.

„Mój talent się wyczerpał” – skomentował kierowca Haasa. „Dotknąłem białej linii, potem straciłem panowanie i pomyślałem, że uderzę w ścianę.”

„Potem wyjechałem w żwir, mocno wtedy zwolniłem. Uruchomił się anti-stall, nacisnąłem sprzęgło, gdy jeszcze jechałem tyłem, a potem otworzyłem przepustnicę na tyle, aby wydostać się na drogę ewakuacyjną. Miałem sporo szczęścia.”

Image: © Haas F1 / LAT Images