Marko: FIA tuszuje niekompetencję marshalli

Helmut Marko, Max Verstappen i Christian Horner - Red Bull Racing / © Getty Images / Red Bull Content Pool

Helmut Marko otwarcie skrytykował organ zarządzający serią po tym, jak Max Verstappen został ukarany w niedzielę karnym przesunięciem na starcie do Grand Prix Kataru.

Tuż po zakończeniu sobotnich kwalifikacji stewardzi postanowili przyjrzeć się zachowaniu Maxa Versteppena, Valtteriego Bottasa i Carlosa Sainza pod kątem ich postawy przy pojedynczych oraz podwójnych żółtych flagach, które zostały wywołane przez Pierre’a Gasly’ego.

Finalnie tylko Hiszpan uniknął konsekwencji, natomiast Holender i Fin zostali odpowiednio ukarani pięcioma i trzema karnymi pozycjami na starcie do niedzielnego wyścigu.

Taki rozwój wydarzeń wygenerował dość sporo emocji w obozie Red Bulla, bowiem Christian Horner tuż po ogłoszeniu decyzji sędziów wyraził się dość krytycznie względem jednej osoby z obsługi toru, która w kluczowym momencie była odpowiedzialna za wywieszenie podwójnych żółtych flag.

Szef stajni z Milton Keynes w następstwie swoich słów został wezwany przed obliczę arbitrów, którzy nałożyli na niego oficjalne ostrzeżenie za niestosowną krytykę wymierzoną w jednego z marshalli.

W podobnym tonie o tej sytuacji wypowiedział się również Helmut Marko, który jednak w tym przypadku na celownik wziął Międzynarodową Federację Samochodową.

„To zupełnie niezrozumiałe, że FIA nie ma uporządkowanego całego systemu pracy marshalli. Niestety, ale przez to tuszowana jest ich niekompetencja, w wyniku której karani są zawodnicy" - stwierdził Austriak.

„Nasz poziom frustracji w tej sytuacji wynikał z faktu, że jeden z kierowców nie miał pokazanej żadnej żółtej flagi, a reszcie wymachiwano pojedynczym i podwójnym znacznikiem. W tym przypadku chodzi nam wyłącznie o brak jakiejkolwiek spójności.”

„Obecnie kierowcy otrzymują na swoich wyświetlaczach wszystkie kluczowe informacje, a w tym przypadku nic takiego się nie wyświetliło. Chwilę później jakiś mało doświadczony porządkowy zaczął machać flagą, a następnie otrzymaliśmy od Michaela Masiego stosowny komunikat, że sytuacja jest uporządkowana, przez co Max otrzymał zielone światło.”

„To była po prostu dość niefortunna sytuacja, dlatego też jestem zdania, że sędziowie powinni odpuścić ten temat i nie wyciągać żadnych konsekwencji względem żadnego z kierowców.”

Image: © Getty Images / Red Bull Content Pool