Marko: Poprosiliśmy FIA o zbadanie przedniego skrzydła Mercedesa

Max Verstappen i Lewis Hamilton - Red Bull Racing / © Getty Images / Red Bull Content Pool

Helmut Marko potwierdził, że stajnia z Milton Keynes zwróciła się do FIA z prośbą o zbadanie legalności przedniego skrzydła w samochodach Lewisa Hamiltona i Valteriego Bottasa.

Kontrowersje dotyczące nadmiernego uginania się tylnego skrzydła w bolidzie Red Bulla wybuchły tuż po Grand Prix Hiszpanii. Materiał filmowy ilustrujący podejrzane zachowanie powierzchni aerodynamicznych skłonił FIA do wprowadzenia nowych procedur testowania ugięcia, które pierwszy raz zastosowane zostały przed wyścigiem na torze Paul Ricard.

Wyniki badań przeprowadzonych pod zwiększonym obciążeniem nie potwierdziły jednak hipotezy o zbyt dużej elastyczności tylnego skrzydła stosowanego w samochodzie RB16B. Wątpliwości władz zespołu spod znaku czerwonego byka wzbudziło jednak zachowanie przedniego skrzydła Mercedesa.

„Zwróciliśmy na to uwagę FIA i poprosiliśmy o sprawdzenie tego elementu" - powiedział doktor Helmut Marko.

„To normalna procedura. Jeżeli naszym zdaniem ktoś nadużywa szarej strefy i wchodzi na czerwone pole, wówczas należy to dokładnie zbadać."

„Opieramy się na decyzji FIA i i działaniach, jakie podejmie organ zarządzający. Jeśli znajdą wyjaśnienie, będziemy zadowoleni."

Stanowisko Austriaka potwierdził także szef zespołu, Christian Horner.

„Ufamy, że FIA będzie nadzorować tę sprawę" - stwierdził Brytyjczyk.

„Trzeba przyglądnąć się zarówno przednim, jak i tylnym skrzydłom. To, co dotyczy tyłu, musi mieć także zastosowanie do przedniej sekcji."

„W ostatnim czasie pojawiło się bardzo wiele komentarzy i oskarżeń pod naszym adresem. Postępowaliśmy jednak zgodnie z zasadami, a według mnie sposób w jaki zareagowaliśmy pokazał, że osiągi RB16B nie są zasługą elastycznego tylnego skrzydła." 

Image: © Getty Images / Red Bull Content Pool