Marko: Red Bull ma techniczne możliwości, aby zaprojektować autorski silnik na 2025 rok

© Getty Images / Red Bull Content Pool

Helmut Marko otwarcie przyznał, że Red Bull będzie w stanie zaprojektować swoją autorską jednostkę napędową w ramach nowych przepisów, które wejdą w życie w 2025 roku.

11 lutego komisja F1 oficjalnie zatwierdziła zamrożenie rozwoju silników od 2022 roku, co umożliwiło stajni z Milton Keynes sformalizowanie umowy z Hondą w kwestii przejęcia jej technologii po sezonie 2021. W wyniku tego porozumienia zarząd powołał nową spółkę o nazwie Red Bull Powertrains Limited, która będzie odpowiadać za prowadzenie działu silnikowego, który zostanie utworzony na terenie fabryki w Wielkiej Brytanii.

Austriak, pełniący rolę doradcy w zespole Red Bulla, stwierdził, że przejęta przez nich infrastruktura japońskiego producenta umożliwi im stworzenie własnego napędu na sezon 2025.

„Gdy Honda poinformowała nas o swojej decyzji, wówczas byliśmy skazani na powrót do roli ekipy klienckiej. Wraz z zarządem zdecydowaliśmy jednak, że nie zgodzimy się na takie rozwiązanie. Jest to sprzeczne z naszą filozofią, dlatego też po długich i efektywnych rozmowach udało nam się wypracować alternatywny plan działania” – powiedział Helmut Marko w rozmowie z serwisem Grandpx.news.

Na razie będziemy musieli jedynie obsługiwać obecny silnik, ale mamy także techniczne możliwości, aby samemu rozwijać własną jednostkę napędową, ponieważ dzięki regulacjom, które wejdą w życie od sezonu 2025, nowe konstrukcje będą prostsze w budowie i zdecydowanie tańsze. W praktyce oznacza to, że będziemy wkrótce samowystarczalni. Prowadzimy już również wstępne rozmowy z różnymi firmami na temat potencjalnego partnerstwa na tej płaszczyźnie, ale na ten moment nic jest jeszcze ustalone.”

W podobnym tonie na temat przyszłości wypowiedział się szef zespołu, Christian Horner.

„To musi być długoterminowa perspektywa. Nasza inwestycja w ten projekt jest dość znacząca” – wyjaśnił Brytyjczyk.

„Mamy więc zarówno krótkoterminowy scenariusz dotyczący obecnych przepisów, jak i wizję przyszłości opartą o nowe zasady silnikowe, które powinniśmy być w stanie zaakceptować. Dzięki naszej infrastrukturze będziemy zdolni do zaprojektowania i obsługi nowego silnika.”

„Oczywiście będziemy musieli w pełni zrozumieć te nowe regulacje.”

„Im szybciej to zrobimy, tym będzie lepiej dla nas wszystkich. Z ostatnich rozmów, jakie prowadziliśmy z FIA, można jednak wywnioskować, że będzie to silnik spalinowy.”

„Najprawdopodobniej będzie on zasilany stuprocentowo zrównoważonym paliwem, a dodatkowo większy nacisk zostanie położony na systemy odzyskiwania energii. Oznacza to, że idea nowej jednostki napędowej nie będzie dramatycznie różnić się od tej używanej obecnie. To będzie po prostu jej ewolucja.”

„Dlatego właśnie infrastruktura stworzona na potrzeby obecnego silnika będzie miała duże znaczenie także w przyszłości.”

47-latek dodał też, że jest otwarty na potencjalne partnerstwo w tej dziedzinie.

„Moim zdaniem nie będziemy zobowiązani do posiadania partnera silnikowego.”

„Jesteśmy na tyle niezależni, abyśmy mogli robić to sami. Jeżeli jednak pojawiłby się jakiś ciekawy partner, to oczywiście warto byłoby się mu przyjrzeć, niezależnie od tego, czy byłby to producent baterii czy innego typu podzespołów. To wszystko zależeć będzie od przepisów” – podsumował.

Image: © Getty Images / Red Bull Content Pool