Mazepin: Jako debiutant mam wiele rzeczy do poprawy

Nikita Mazepin - Haas F1 Team / © Haas F1

Nikita Mazepin przyznał, że trzytygodniowa przerwa przed GP Emilii-Romanii była dla niego okazją do przeanalizowania tego, co musi poprawić, aby jego kolejne występy nie przypominały fatalnego debiutu w Bahrajnie.

Podczas pierwszego weekendu wyścigowego w sezonie 2021 kierowca Haasa spisywał się bardzo słabo, popełniając mnóstwo błędów, które trudno wybaczyć nawet debiutującemu zawodnikowi Formuły 1. 22-latek podczas sobotnich kwalifikacji kilkukrotnie lądował poza torem, a w dodatku bezceremonialnie wyprzedzał kierowców szykujących się do swojego pomiarowego okrążenia. Wyścig o GP Bahrajnu zakończył się natomiast dla niego tuż po starcie w zakręcie numer trzy, gdzie doszczętnie rozbił swój samochód o pobliską bandę.

„Dla mnie osobiście bardzo ważne było, aby wykorzystać te trzy tygodnie przerwy na wyciszenie się i refleksję nad tym, co powinienem poprawić, ponieważ jako debiutant muszę systematycznie piąć się w górę na wielu płaszczyznach. Miło było móc wrócić do domu i spotkać się z rodziną. W tym roku mamy niezwykle napięty kalendarz, więc ta przerwa była naprawdę ważna” – stwierdził Mazepin.

Rosjanin odniósł się także do zbliżającego się wyścigu na torze Imola.

„Rywalizowałem na Imoli w 2016 roku. To historyczny obiekt i ściganie się tutaj, mając w głowie wspomnienie Ayrtona Senny jest czymś wyjątkowym. Po przejściu do Formuły 1 wiele rzeczy się zmieniło, ale wciąż nie mogę się doczekać, aby znów tam wrócić. Jazda w symulatorze była szalenie ważna, ponieważ nie startowałem na tym obiekcie od pięciu lat. Dobre kwalifikacje są podstawą na tym torze, gdyż na tej pętli jest bardzo mało dogodnych miejsc do wyprzedzania. Kluczem do sukcesu będzie więc to jedno, dobre okrążenie i na nim będę się skupiał od pierwszej minuty weekendu” – podsumował.

Image: © Haas F1 Team