Mazepin może stanąć w obliczu podobnej kary, co Daniel Abt?

Nikita Mazepin / © Haas F1

Pół roku temu Daniel Abt został wyrzucony z zespołu Audi wskutek nieodpowiedzialnego zachowania w trakcie internetowej rywalizacji. W podobnej sytuacji znalazł się obecnie Nikita Mazepin, który w mediach społecznościowych udostępnił kontrowersyjny film.

Minionej nocy na profilu Rosjanina pojawił się film, w którym sam zainteresowany dopuścił się niestosownego zachowania względem podróżującej z nim kobiety. Materiał filmowy został jednak bardzo szybko skasowany, a sam kierowca przeprosił za swoje zachowanie.

Sześć miesięcy temu Daniel Abt postanowił wykonać dość niespodziewany ruch. W wirtualnym wyścigu, organizowanym przez Formułę E, pod jego imieniem i nazwiskiem rywalizował doświadczony e-sportowiec. Po tym jak prawda wyszła na jaw, Niemiec został wyrzucony z zespołu Audi Sport ABT Schaeffler i musiał przekazać 10 tysięcy dolarów na cele charytatywne.

Nikita Mazepin, oprócz swojej solidnej lecz miejscami agresywnej jazdy, znany jest również z faktu, że w przeszłości pobił Calluma Ilotta, po czym został zawieszony na jeden wyścig. 21-latek zaliczył bardzo dobry rok w Formule 2, jednak mimo podpisania umowy z Haasem na sezon 2021, istniało ryzyko, iż nie wystartuje on w pierwszym wyścigu kolejnego sezonu. Powodem takiej sytuacji była liczba punktów karnych. Gdyby kierowca z Moskwy w ostatnim wyścigu sezonu otrzymał kolejną karę, wówczas nie mógłby wystartować w przyszłorocznym GP Australii. Finalnie jednak Mazepin zachował zimną krew, przez co jego debiut w F1 jest teoretycznie niezagrożony.

Na wydarzenia z udziałem Mazepina bardzo szybko odpowiedział amerykański zespół, który potępił zachowanie swojego przyszłorocznego reprezentanta.

„Haas F1 Team nie pochwala zachowania Nikity Mazepina w filmie opublikowanym niedawno w jego mediach społecznościowych. Ponadto sam fakt zamieszczenia nagrania w Internecie jest również odrażający dla zespołu Haas F1. Sprawa jest rozpatrywana wewnętrznie i aktualnie nie planujemy kolejnych komentarzy.”

Głos w tej sprawie zabrał także sam zainteresowany.

„Chciałbym przeprosić za moje ostatnie działania zarówno pod względem mojego niewłaściwego zachowania, jak i faktu, że zostało ono opublikowane w mediach społecznościowych.”

„Przepraszam za mój czyn i za wstyd, który przyniosłem zespołowi Haas F1.”

„Jako kierowca Formuły 1 muszę utrzymywać wyższy standard i przyznaję, że zawiodłem siebie i wielu ludzi.”

„Obiecuję, że wyciągnę z tego wnioski” – dodał.

Historia Daniela Abta jest przykładem, że kontrowersyjne działania w internecie niosą za sobą duże konsekwencje. Szefostwo stajni z Kannapolis wyraziło już swoją opinię na temat zachowania młodego Rosjanina, lecz czy możliwe jest, by przez ten wybryk kierowca stracił swój fotel w Formule 1, uwzględniając kolejne ewentualne wybryki i gorący temperament 21-latka?

Image: © Haas F1