Mazepin: Wyścig w Monako będzie dla mnie sporym wyzwaniem

Nikita Mazepin - Uralkali Haas F1 Team / © Haas F1 / LAT Images

Kierowca zespołu Haas, Nikita Mazepin, przyznał, że weekend wyścigowy w Monako będzie dla niego sporym wyzwaniem z powodu mankamentów jego konstrukcji.

Rosjanin zaznacza, że brak odpowiedniej siły docisku w bolidzie VF-21 może być sporym problemem podczas rywalizacji na ulicach Księstwa Monako.

„Uważam, że Monako będzie dla mnie prawdopodobnie najtrudniejszym epizodem w tym sezonie. Nasz bolid jest chyba najtrudniejszy w prowadzaniu spośród wszystkich maszyn, dlatego też na tej pętli ponownie będziemy walczyć tylko o to, aby dojechać do mety. Próżno szukać tam szerokich poboczy, a cały tor otaczają bariery, przez co nie ma tam miejsca na błędy” – stwierdził Nikita Mazepin.

„Obecnie zmagamy się z niedoborem siły docisku i na tego typu obiektach, gdzie taki efekt jest kluczowy, po prostu nie będziemy w stanie konkurować z innymi ekipami.”

Zawodnik z Moskwy wyjaśnił również, dlaczego niebieskie flagi są dla niego takim problemem.

„Po raz pierwszy w życiu miałem do czynienia z niebieską flagą podczas wyścigu na Imoli. W niższych kategoriach ani razu nie doświadczyłem takiej sytuacji. Jest to więc taka sama kwestia, jak nauka jazdy. W tym aspekcie zajęło mi to 5-7 lat, zanim nauczyłem się odpowiednio zachowywać za kierownicą. Zatem potrzebuję jeszcze kilku weekendów wyścigowych, aby w pełni przystosować się do tych zasad” – dodał.

Image: © Haas F1 / LAT Images