McLaren przygotował dla Ricciardo ekspresowy proces wdrożeniowy

Daniel Ricciardo - Renault F1 Team / © Motorsport Grand Prix

Andreas Seidl przyznał, że McLaren przygotował dla Daniela Ricciardo bardzo intensywny program przygotowań do jego debiutanckiego sezonu w barwach ekipy z Woking.

W poprzednich latach kierowcy, którzy trafiali do nowego zespołu, mieli przed sobą całą zimę oraz dwa tygodnie przedsezonowych testów, aby przygotować się do startów za kierownicą nowego bolidu.

Na taki luksus nie może jednak liczyć Daniel Ricciardo. Australijczyk będzie miał bowiem do dyspozycji jedynie półtora dnia testów. Aby pomóc kierowcy jak najszybciej dostosować się do nowego samochodu, specjaliści McLarena przygotowali dla niego specjalny, bardzo intensywny program wdrożeniowy.

„Nowy kierowca zawsze stanowi bardzo interesujące wyzwanie” – powiedział Andreas Seidl.

„Należy przyjąć bardzo metodyczne podejście. Inżynierowie z pewnością będą chętnie dzielić się z nim tonami informacji i pomysłów, ale wszystko trzeba robić po kolei, ponieważ mamy do dyspozycji bardzo mało czasu na torze.”

Szef stajni z Woking liczy na to, że u progu nowego sezonu, Ricciardo będzie czuł się bardzo swobodnie w nowej ekipie.

„Naszym celem jest, aby Daniel prowadził samochód i współpracował z inżynierami w taki sposób, jakby już od dawna był kierowcą McLarena.”

„Główny nacisk położymy na jego zaznajomienie ze stroną techniczną i wyścigową. Jednocześnie chcemy, żeby zintegrował się z zespołem, szczególnie pod kątem biznesowym, komunikacyjnym i marketingowym.”

Niemiec podkreślił, że z powodu bardzo małej ilości czasu, Ricciardo będzie przygotowywać się zarówno zdalnie, jak i będąc na miejscu, w fabryce zespołu.

„Mamy mało czasu. Musimy zorganizować wiele sesji, zarówno online, jak i na miejscu, w McLaren Technology Center.”

„Musimy być pewni, że będzie się czuł z nami jak w domu.”

Seidl uważa, że odpowiednie przygotowanie nowego zawodnika jest bardziej wymagającym zadaniem, niż przystosowanie się do silnika Mercedesa, który od sezonu 2021 napędzać będzie pomarańczowe bolidy.

„Gdybym miał ocenić wpływ skróconych testów, to najbardziej uderzają one w kierowcę.”

„Na drugim miejscu stawiam zrozumienie aerodynamiki samochodu i związanej z tym optymalizacji ustawień. Trzecią kwestią jest ogólna niezawodność. Można je jednak sprawdzić, nawet jeżeli samochód nie jeździ po torze. Jeśli chodzi o silnik, to proces ten będzie o tyle łatwiejszy, że już wcześniej współpracowaliśmy z Mercedes-AMG High Performance Powertrains.”

Image: © Motorsport Grand Prix