Mercedes i jego zespoły klienckie zablokują wprowadzenie nowego formatu kwalifikacji

Grand Prix Włoch 2020 / © McLaren F1

Zespół McLaren zadeklarował, że podobnie jak Mercedes, Williams i Racing Point, nie udzieli poparcia dla pomysłu wprowadzenia w sezonie 2021 wyścigów kwalifikacyjnych ze startem w odwróconej kolejności.

Aby w sezonie 2021 możliwe było wprowadzenie nowego formatu kwalifikacji, bazującego na wyścigu sprinterskim, ze startem w kolejności odwrotnej do tej zajmowanej w klasyfikacji mistrzostw świata, komisja złożona z przedstawicieli FIA, zespołów oraz reprezentantów władz Formuły 1 musiałaby poprzeć taki wniosek zdecydowaną większością głosów, co oznacza, że wymaga to zgody 28 z 30 uprawnionych do głosowania członków komisji, w której każda z trzech stron dysponuje dziesięcioma głosami.

Od dłuższego czasu wiadomo było, że sprzeciw, wobec tego pomysłu zgłosi Mercedes oraz ekipa Racing Point i Williams. Obecnie do tego grona dołączył także McLaren.

„Z naszego punktu widzenia wszystko jest jasne. Dla nas Formuła 1 powinna być i zawsze była mistrzostwami, w których wszyscy pracują według tych samych przepisów, a zespół z najlepszym bolidem i kierowcą jest na czele kwalifikacji i jeżeli wszystko pójdzie dobrze, wygrywa niedzielny wyścig” - powiedział szef zespołu McLaren, Andreas Seidl.

„Dlatego absolutnie nie popieramy idei wprowadzenia odwróconej kolejności na starcie.”

Zdaniem Seidla, władze Formuły 1 poszukując sposobu na urozmaicenie wyścigów, powinny unikać sztucznych rozwiązań, takich jak zmiany w formacie kwalifikacji i skupić się na nowych przepisach technicznych, jakie będą obowiązywać od sezonu 2022.

„Należy zdać sobie sprawę, że przyszły rok będzie okresem przejściowym i prawdopodobnie nie przyniesie większych zmian w czołówce stawki. Ale jak powiedziałem kilka tygodni temu, nowe przepisy techniczne i limit budżetowy pomogą zacieśnić stawkę i zwiększyć konkurencyjność, co będzie bardzo pozytywne. Dlatego uważamy, że wprowadzanie teraz jakiejkolwiek sztucznej przypadkowości byłoby niewłaściwe.”

Stanowisko zespołu McLaren może mieć związek z nadchodzącym przejściem tej ekipy na silniki Mercedesa. Taka postawa może nasuwać przypuszczenia, że pomoc w odrzuceniu wniosku, którego ekipa z Brakcley od początku była zdecydowanym przeciwnikiem, była jednym z warunków nawiązania współpracy na określonych, preferencyjnych warunkach. Dowodzić tego może także ton wypowiedzi szefa zespołu z Woking dotyczącej dominacji niemieckiego zespołu w ciągu ostatnich lat.

„Musimy zaakceptować i uszanować to, co Mercedes zrobił, aby zbudować tę dominację. Zasługują na to, żeby być tam, gdzie obecnie się znajdują. Wykonują zdecydowanie najlepszą pracę, robiąc to znacznie lepiej niż wszyscy pozostali.”

Image: © McLaren F1