Mercedes nie spodziewa się, że powalczy o wygraną w Abu Zabi

George Russell i Lewis Hamilton - Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / © Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / LAT Images

Po zwycięstwie w Grand Prix Sao Paulo, szef Mercedesa, Toto Wolff, otwarcie zapowiedział, że nic nie wskazuje na to, by zespół z Brackley miał szanse na to, by liczyć się w walce o wygraną w kończącej sezon rywalizacji na torze Yas Marina.

Ośmiokrotni mistrzowie świata, za sprawą George’a Russella, odnieśli w Brazylii dopiero pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Według Toto Wolffa Mercedes taki obrót spraw zawdzięcza świetnemu dopasowaniu się mocnych stron bolidu W13 do charakterystyki toru Interlagos.

W wyścigu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich szef niemieckiej stajni spodziewa się natomiast raczej trudnej przeprawy dla swoich kierowców, chociażby ze względu na długie proste obiektu, na których tegoroczny samochód Mercedesa nie radzi sobie zbyt dobrze.

„Nie spodziewamy się, że będziemy konkurencyjni w Abu Zabi ze względu na charakterystykę toru, ale biorąc pod uwagę niespodzianki, jakie w tym roku sprawiał nam bolid, musimy po prostu poczekać i przekonać się na własnej skórze” – powiedział Wolff.

„Nadal mamy teoretyczną szansę na drugie miejsce w klasyfikacji konstruktorów, a różnica punktów do Ferrari jest najmniejsza od początku sezonu [19 punktów]. Mamy nadzieję, że z rozpędem wkroczymy w ostatni weekend.”

Austriak przyznał również, jak ważny dla zespołu był wygrany wyścig. Jeszcze przed weekendem w Brazylii w Mercedesie wyraźnie podkreślano, że takie osiągnięcie będzie dla nich bardziej wartościowe niż drugie miejsce w klasyfikacji konstruktorów.

„Nasze pierwsze zwycięstwo w sezonie jest wynikiem naprawdę ciężkiej pracy, poświęcenia i determinacji wszystkich zaangażowanych osób. Nasz zespół nigdy nie przestał wierzyć i wciąż stawiał kolejne kroki do przodu” – dodał Wolff.

Image: © Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / LAT Images