Mercedes szuka rozwiązania w sprawie Gutierreza

Esteban Gutierrez - Mercedes AMG Petronas Motorsport / © Daimler AG

Zespół Mercedes stara się rozwiązać sprawę swoich kierowców rezerwowych odnośnie ich potencjalnego startu w wyścigu. Sytuacja dotyczy szczególnie Estebana Gutierreza, który nie miał możliwości zastąpienia Sergio Pereza ze względu na brak superlicencji.

W zeszłym tygodniu u zawodnika Racing Point wykryto zakażenie koronawirusem. Zespół zgłosił się z prośbą do Mercedesa o użyczenie na weekend wyścigowy kierowców rezerwowych „srebrnych strzał”. Byli to Stoffel Vandoorne i Esteban Gutierrez - obaj z występami w Formule 1.

Vandoorne jednak był w tym czasie nieobecny ze względu na start w serii Formuły E. Meksykanin zaś nie kwalifikował się do superlicencji. Racing Point postanowiło zwrócić się więc do Nico Hulkenberga i to ostatecznie Niemiec zasiadł za kierownicą.

Choć Mercedes nie mógł użyczyć ekipie Lawrence'a Strolla żadnego ze swoich rezerwowych kierowców, tak to sytuacja związana z Estebanem Gutierrezem jest szczególnie problematyczna.

„Myślę, że Esteban byłby naprawdę mocnym kandydatem na miejsce, ale niestety nie zakwalifikował się” – powiedział Toto Wolff

„W tym roku obowiązuje nowa zasada, że ​​jeśli nie ścigałeś się samochodem Formuły 1 podczas oficjalnych zawodów przez ostatnie trzy lata, musisz wykonać test na odpowiednim dystansie. Zespół musi wykazać, że kierowca przejechał co najmniej 300 km reprezentatywnym samochodem Formuły 1 z prędkością wyścigową, przez maksymalny okres dwóch dni i ukończyć go przynajmniej na 180 dni przed złożeniem wniosku”.

Gutierrez ostatnio ścigał się w F1 w 2016 roku, a więc już ponad trzy lata temu. W związku z tym musiałby przejść wspomniany przez Toto Wolffa test.  

„To nowa zasada, która weszła w życie w tym roku, a której się szczególnie nie przyglądaliśmy, ponieważ nie sądziliśmy, że kierowca Formuły 1, który wcześniej miał dobre wyniki, nie kwalifikowałby się do jazdy. Tak było jednak w przypadku Estebana i dlatego Racing Point wybrał inną opcję. To oczywiście nie był zły wybór” – kontynuował szef zespołu Mercedes.

Sytuacja jest jednak nadal problematyczna. Oprócz Racing Point, Mercedes dzieli swoich rezerwowych kierowców wspólnie z zespołem McLaren. Jeśli konieczne będzie w tych ekipach zastępstwo, to Belg, jak i Meksykanin znowu nie będą mieli możliwości startu. Vandoorne w ten weekend także ma zobowiązania w Formule E. Gutierrez zaś nie ma wystarczająco czasu, aby uaktualnić licencje.

„Możemy dać mu do przejechania 300 kilometrów, ale nie jesteśmy w stanie tego dokonać przed tym weekendem. Musimy więc teraz przeanalizować, co to dla nas oznacza. Szkoda, bo danie Estebanowi szansy jest zawsze miłą opcją. Był od zawsze silną częścią i filarem zespołu. Oczywiście nie spodziewam się, że kiedykolwiek będziemy potrzebować rezerwowego kierowcy. Ale wygląda na to, że musimy znaleźć jakieś rozwiązanie ” – zakończył Wolff.

Image: © Daimler AG