Mercedes twierdzi, że eksperymenty na Węgrzech cofają ich coraz bardziej

George Russell - Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / © Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / LAT Images

Mercedes przez noc z piątku na sobotę usunie część wprowadzonych poprawek po nieudanych eksperymentach w sesjach treningowych. Andrew Shovlin komentuje sprawę i dzieli się swoim spojrzeniem na resztę weekendu.

Ekipa z Brackley, która przez większość sezonu zmaga się z niesatysfakcjonującym tempem swoich bolidów, wciąż wprowadza liczne poprawki i ulepszenia oraz eksperymentuje z ustawieniami W13, aby nadrobić braki w osiągach. Nie wszystkie drogi rozwoju bolidów są jednak równie udane.

Pierwsza sesja treningowa wypadła dla Mercedesa przeciętnie, co popchnęło ich do wprowadzenia kolejnych zmian w autach, żeby spróbować zbliżyć się do kierowców z najlepszymi czasami.

Eksperymenty z ustawieniami bolidów pogorszyły jednak sytuację jeszcze bardziej. W drugiej sesji treningowej przed Grand Prix Węgier George Russell skończył z dziewiątym czasem, a do lidera, Charlesa Leclerca, zabrakło mu ponad sekundę.

„W pierwszej sesji wyglądaliśmy na nieco mocniejszych, samochód był bardziej zgrany. Jest kilka rzeczy, których jestem prawie pewien, że zamierzamy cofnąć z dnia na dzień, ponieważ nie wyglądało to świetnie” – przyznał Andrew Shovlin.

„Chcieliśmy przeprowadzić pewne eksperymenty z samochodem i myślę, że te, które przeprowadziliśmy w drugim treningu, nas cofnęły.”

Zarówno Lewis Hamilton, jak i George Russell po sesjach narzekali na aktualny stan bolidów.

„Lewis uszkodził trochę bolid podczas jednego przejazdu z mniejszą ilością paliwa. To zdecydowanie wpłynęło na jego przejazd z większą ilością paliwa” – wyjaśnił Shovlin.

„Myślę, że niektóre ze zmian, które wprowadziliśmy, poszły w złą stronę. Jesteśmy tutaj, aby się uczyć i nie zawsze udaje się, że samochód jedzie szybciej, ale uważam, iż są dwa elementy, do których wrócimy z dnia na dzień.”

Na sobotę zapowiadane są na Hungaroringu mocne opady deszczu z burzami. Andrew Shovlin uważa, że mokre warunki nie będą problemem dla Mercedesa, jednak woleliby móc testować dalej bolidy na suchym torze.

„Nie uważam, że to aż tak źle, iż mieliśmy trudną drugą sesję, ponieważ będziemy musieli stawić czoła zupełnie innym warunkom w trzecim treningu i kwalifikacjach” – podkreślił.

„Wygląda też na to, że wyścig odbędzie się w o wiele chłodniejszych warunkach, więc to nie koniec świata, ale fajnie byłoby mieć sesję, podczas której można by trochę jeszcze popracować z samochodem.”

„Jest mnóstwo danych do przejrzenia. Myślę, że wiemy, co chcemy najpierw zrobić” – podsumował Shovlin.

Image: © Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / LAT Images