Mercedes wyklucza nawiązanie współpracy silnikowej z Red Bullem

Max Verstappen i Lewis Hamilton - Red Bull Racing / © Getty Images / Red Bull Content Pool

Toto Wolff wykluczył możliwość zaopatrywania zespołu Red Bull Racing w silniki Mercedesa od sezonu 2022.

Obecny dostawca jednostek napędowych dla rodziny Red Bulla zamyka swój program F1 wraz z końcem sezonu 2021. Oznacza to, że stajnie z Milton Keynes i Faenzy muszą pilnie poszukiwać nowego partnera. Najprawdopodobniej w roli tej pojawi się zespół Renault, co jednak – biorąc pod uwagę burzliwe zakończenie poprzedniej współpracy na linii Cyril Abiteboul-Christian Horner – nie jest optymalnym rozwiązaniem dla obu stron.

W roku 2015, na fali rozczarowania osiągami silnika Renault, zespół Red Bulla odbył wstępne rozmowy z działem silnikowym Mercedesa. Nie przerodziły się one jednak w konkretne działania i cały ten pomysł upadł.

Mercedes AMG High Performance Powertrains dostarcza obecnie swoje silniki nie tylko do fabrycznego zespołu, ale również dla ekip klienckich, którymi są Racing Point oraz Williams. Do tego grona od sezonu 2021 dołączy również ekipa McLarena, która w tym roku kończy swoją współpracę z Renault. To oznacza, że zespół Toto Wolffa osiągnie w przyszłym roku maksymalną ilość stajni, które napędzane są silnikami jednego producenta, a zwiększenie regulaminowej liczby może odbyć się tylko i wyłącznie za przyzwoleniem FIA. Ponadto, jak przyznaje Austriak, już teraz fabryka pracuje na sto procent swoich możliwości i obsługa kolejnych dwóch ekip byłaby po prostu niemożliwa.

„Nie szukamy nowych klientów z różnych powodów, ale głównie dlatego, że docelowo będziemy zaopatrywać cztery zespoły, w tym nasz” – powiedział Toto Wolff.

„Nie wątpię jednak, że Helmut Marko będzie miał plan B i być może nie będzie musiał polegać na żadnym z obecnych dostawców jednostek napędowych.”

Bardziej przychylna współpracy z Red Bullem jest Scuderia Ferrari. Mattia Binotto, szef ekipy przyznał, że zespół mógłby rozważyć taką sytuację.

„Nie myśleliśmy o tym, ale teraz chyba musimy zacząć” – stwierdził Binotto.

„To była nagła decyzja Hondy i sądzę, że musimy rozważyć coś, co jeszcze kilka dni temu nie było brane pod uwagę.”

„Nie zdecydowaliśmy się jeszcze na taki krok, ponieważ myślę, że to oni ostatecznie przyjrzą się nam i w końcu poproszą o dostawę silników. Dostarczanie im jednostek napędowych pochłonęłoby jednak dużo potrzebnej nam energii i musimy to przemyśleć. Nie wypracowaliśmy jeszcze stanowiska, bo wymaga to nieco czasu.”

Image: © Getty Images / Red Bull Content Pool