Mercedes znów ma problemy z dobijaniem

Lewis Hamilton - Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / © Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / LAT Images

Lewis Hamilton był niepocieszony faktem, że zmora Mercedesa z początku sezonu – zjawisko porpoisingu – powróciło podczas finałowego weekendu sezonu 2022.

Zespół z Brackley był jednym z najbardziej poszkodowanych wejściem nowych regulacji technicznych w tym roku. Ośmiokrotni mistrzowie świata konstruktorów przez całą kampanię mieli problemy z dojściem do optymalnego tempa, głównie z powodu podskakiwania bolidów na długich prostych.

Weekend w Brazylii przyniósł Mercedesowi pierwsze i prawdopodobnie jedyne zwycięstwo w tym sezonie, a triumf George’a Russella dał Lewisowi Hamiltonowi nadzieję na mocne zakończenie w finale w Abu Zabi. Tym większe było rozczarowanie Brytyjczyka, gdy ponownie musiał walczyć z samochodem i jego „dobijaniem” na prostych odcinkach toru Yas Marina.

„Podskakiwanie powróciło, więc nie jest łatwo” – przyznał siedmiokrotny mistrz świata po kwalifikacjach.

Starszy z kierowców Mercedesa wyprzedził swojego partnera zespołowego o zaledwie 0.003 sekundy. Jutro zawodnicy niemieckiej ekipy ustawią się na starcie obok siebie – na piątym i szóstym polu. Hamiltona bardziej martwiła jednak spora strata do Red Bulla wynosząca prawie siedem dziesiątych sekundy.

„Zdecydowanie nie spodziewałem się tak dużej przewagi. Na prostych tracimy sześć dziesiątych. Przypominało to niektóre z wyścigów przed Austin [GP Stanów Zjednoczonych].”

37-latek dodał, że w Mercedesie wciąż mają problemy z hamulcami: „Przez większość roku z tym walczymy. Zdarza się, że hamulce z przodu mają nierówne temperatury. Jeśli jeden ma 200 stopni, a drugi 700 czy 800, to po zahamowaniu samochód ściąga w jedną stronę.”

„Próbowałem zmusić ten drugi do pracy i go dogrzać, ale nigdy nie udało mi się wyrównać ich temperatur. Normalnie byłyby dokładnie takie same.”

Hamilton wyliczał również, co należałoby poprawić w konstrukcji samochodu na przyszły sezon. Osiem poprzednich bolidów zbudowanych przez Mercedesa przyniosło mu sześć tytułów mistrzowskich i dwa wicemistrzostwa, w związku z czym miał do nich szczególny sentyment, jednak z W13, jak zapewnia, pożegna się bez żalu.

„Opór powietrza też jest jednym z naszych problemów. Sporo się tego nazbierało. Oczywiście mamy trochę docisku, ale musimy wiedzieć, jak wykorzystywać go bardziej efektywnie. Wszyscy w zespole dokładnie wiedzą, jakie są problemy i gdzie popełniliśmy błędy. Jestem przekonany, że w następnym zbudowanych przez nich samochodzie pozbędziemy się tych mankamentów.”

„Nie mogę się doczekać wtorku, kiedy ostatni raz będę musiał tym czymś jeździć. Nigdy więcej nie zamierzam do niego wsiadać.”

W niedzielnym wyścigu utytułowany kierowca nie spodziewa się, że będzie w grze o zwycięstwo. Wygrana utrzymałaby jego niesamowitą passę – byłby to szesnasty sezon z przynajmniej jednym triumfem Brytyjczyka. George Russell przyznał natomiast, iż trzeci rząd na starcie jest dla Mercedesa „tym, czego się spodziewali.”

„Przypuszczam, że nasze tempo będzie podobne do dzisiejszego” – kontynuował Hamilton. „Nie wiem, czy będziemy walczyć o podium, ale jeśli degradacja opon będzie u nas mniejsza niż u Red Bulla, czy Ferrari, to może uda się coś na tym zyskać.”

Image: © Mercedes-AMG Petronas Formula One Team / LAT Images