Mistrzostwo albo nic - Bottas 3.0

Mistrzostwo albo nic - Bottas 3.0

Przed Valtterim Bottasem jeden z najważniejszych sezonów w karierze, który zaważy nad jego dalszą karierą w zespole z Brackley. Jak sam przyznaje, celem na nadchodzący rok jest zdobycie mistrzostwa, co może być możliwe dzięki wdrożeniu tajnego planu, o którym fiński kierowca nie chciał dotychczas powiedzieć zbyt wiele.

Zawodnik z Villähde w styczniu 2017 roku podpisał kontrakt z zespołem Mercedes, gdzie zastąpił odchodzącego na wczesną emeryturę świeżo upieczonego mistrza świata Nico Rosberga. Dla Bottasa było to w tamtym czasie duże wyróżnienie, ale również spore wyzwanie, ponieważ trafił do zespołu, gdzie pierwsze skrzypce odgrywa obecnie już sześciokrotny mistrz świata – Lewis Hamilton.

W swoim debiutanckim sezonie w barwach Mercedesa Bottas ukończył rywalizację na najniższym stopniu podium, co było wówczas zadowalającym rezultatem, pozwalającym patrzeć z dużym optymizmem w najbliższą przeszłość. Niestety sezon 2018 był serią niepowodzeń fińskiego kierowcy, który ukończył zmagania na piątej lokacie, co dla zespołu Toto Wolffa było pierwszym poważnym sygnałem ostrzegawczym. Momentalnie również w mediach pojawiły się pierwsze spekulacje dotyczące przyszłości Bottasa w mistrzowskim zespole. Na całe szczęście dla Fina ówczesne spekulacje nie znalazły swojego odzwierciedlenia w świecie rzeczywistym.

Bottas niejednokrotnie wspominał o tym, że okres zimowy przed startem sezonu 2019 był dla niego okresem wytężonej pracy. Skupiał się nie tylko na standardowych przygotowaniach, ale także na najdrobniejszych detalach, które dotyczyły m.in. poprawy wejścia w poszczególne zakręty na różnych obiektach, co miało poprawić jego tempo i potencjalnie zbliżyć go do upragnionego mistrzostwa. Ciężka praca przyniosła zamierzony skutek, ponieważ kierowca z Villähde w ubiegłym roku przejechał najlepszy sezon w karierze, co pozwoliło mu uplasować się tuż za plecami Lewisa Hamiltona w klasyfikacji generalnej. Niestety przy nazwisku Bottas kolejny raz widniała cyfra numer 2.

Valtteri Bottas - Mercedes AMG Petronas F1 Team

Tajny plan Bottasa na sezon 2020

Valtteri Bottas w ubiegłym roku dokonał dość sporego progresu względem ubiegłych lat, co w ogólnym rozrachunku przełożyło się na zdobycie przez niego wicemistrzostwa świata, które jednak w połączeniu z dużymi aspiracjami fińskiego kierowcy, smakowało nieco gorzko. Cała sytuacja była wówczas spotęgowana faktem, iż wszystkie laury przypadły kolejny raz Lewisowi Hamiltonowi.

W listopadzie ubiegłego roku kierowca Mercedesa stwierdził, że przygotowania do kolejnego sezonu będą kolejnym bardzo pracowitym okresem. Bottas wspomniał wówczas o tajnym planie, który ma mu pomóc pokonać wszystkich pozostałych kierowców – w tym swojego największego rywala, Lewisa Hamiltona. Fin nie chciał wówczas zdradzać szczegółów, a jedynie zaznaczył, że kluczowe w tej kwestii będzie utrzymanie pełnej koncentracji i energii, która nie może być marnowana poza torem.

Wówczas Bottas był świeżo upieczonym rozwodnikiem i podkreślał, że dla niego liczy się aktualnie tylko rywalizacja na torze. Pytanie, jak ówczesne słowa kierowcy Mercedesa mają się do obecnej sytuacji, gdzie u jego boku pojawiła się nowa partnerka? Chęć zdobycia mistrzostwa a życie prywatne. Czy Valtteri zdoła umiejętnie oddzielić te dwie kwestie?

George Russell - ROKiT Williams F1 Team

Presja otoczenia

Presja, która będzie spoczywać na barkach Valtteriego Bottasa w nadchodzącym sezonie, będzie bardzo duża, jeśli nie powiedzieć – ogromna. Z jednej strony chęć walki o mistrzostwo i bezpośredni pojedynek z partnerem z zespołu, a z drugiej potencjalne ryzyko utraty fotela w Mercedesie. Jeżeli Toto Wolff wraz ze swoimi współpracownikami odrobili solidnie lekcje po sezonie 2016, to raczej nie grozi nam powtórka z rozrywki, gdzie wówczas wewnątrz zespołu trwał bardzo zażarty pojedynek o mistrzostwo świata. Zarówno Bottas, jak i Hamilton są świadomi polityki swojego zespołu, który w danym momencie sezonu będzie zmuszony postawić na jednego z nich. Taki czynnik przynajmniej teoretycznie wyklucza powstanie wewnętrznych zgrzytów w zespole.

Fotel w Mercedesie to obecnie najbardziej pożądane miejsce dla wszystkich kierowców. Valtteri musi mieć świadomość, że jego pozycja aktualnie balansuje na totalnej krawędzi i kilka niepowodzeń może wywołać lawinę telefonów do Toto Wolffa. Obecnie panująca na świecie pandemia koronawirusa może być w pewnym sensie korzystna dla Fina, który w dobie aktualnych problemów i zawirowań w F1, może otrzymać automatyczne przedłużenie umowy o jeden sezon. Ma to związek m.in. z odroczeniem o jeden sezon planowanej na przyszły rok rewolucji technicznej.

Esteban Ocon - Renault F1 Team

Młode wilki

Dotychczas największym zagrożeniem dla fińskiego kierowcy był Esteban Ocon, który jednak po roku przerwy postanowił powrócić do rywalizacji w barwach zespołu Renault. Gdy ta informacja została podana oficjalnie, wówczas w padoku zaczęły pojawiać się ciekawe spekulacje. Wiele mówiło się w tym czasie, że dwuletnia umowa Ocona z Renault to sprawdzian przygotowujący francuskiego kierowcę do przejścia w niedalekiej przyszłości do Mercedesa. W całej tej historii może być jednak ziarnko prawdy, ponieważ Toto Wolff nie byłby w stanie zaryzykować tak bardzo i postawić na kierowcę, który przez rok był wyłączony z regularnych startów w Formule 1. Wówczas mogłaby powstać w Mercedesie podobna dysproporcja, co w Red Bullu, gdy u boku Maxa Verstappena występował Pierre Gasly.

Jednak to nie Francuz, a rodak Lewisa Hamiltona jest obecnie najbardziej poważnym kandydatem do potencjalnego zastąpienia Bottasa w zespole. George Russell, który obecnie reprezentuje barwy czerwonej latarni F1 – zespołu Williams, jest nie od dziś bardzo mocno łączony z fotelem wyścigowym w zespole Toto Wolffa. Brytyjski kierowca już wielokrotnie był mianowany przyszłą gwiazdą F1, która może w niedalekiej przyszłości dorównać Lewisowi Hamiltonowi. Są to oczywiście bardzo optymistyczne prognozy, których snucie aktualnie nie ma żadnego sensu. Russell obecnie ściga się w ogonie stawki i trudno mu jest zaprezentować pełną gamę swoich umiejętności w konstrukcji ekipy z Grove. W tym wypadku bezpośredni transfer z Williamsa do Mercedesa niesie za sobą prawdopodobnie jeszcze większe ryzyko niż w przypadku Ocona. Być może w tym wypadku kartą przetargową będą umiejętności Russella, które zaprezentował w seriach juniorskich, gdzie odnosił duże sukcesy. Trzeba jednak odróżnić w tej kwestii serie juniorskie i Formułę 1, które dzieli przepaść.

W ostateczności ból głowy Toto Wolffa może załagodzić Bottas, który jednak obroni swoją pozycję dobrymi wynikami, co skłoni najważniejsze osoby w zespole do przedłużenia z nim umowy. Taki rozwój wypadków będzie bardzo przyzwoity również dla Ocona, Russella i innych potencjalnych następców z młodego pokolenia, którzy będą mieli więcej czasu na rozwój swoich umiejętności, zanim wskoczą do mistrzowskiego teamu. Warto również pamiętać, że każdy kolejny rok przybliża również Lewisa Hamiltona do nieuniknionej emerytury, co spowoduje zwolnienie kolejnego fotela w zespole na przestrzeni kilku najbliższych lat. Niewykluczone, że wówczas pod koniec kariery szeregi srebrnych strzał zasili Carlos Sainz, który aktualnie jest dość pożądanym kierowcą na rynku.

Carlos Sainz - McLaren F1 Team