Moto2: Kolejne postępy Biesiekirskiego w Misano

Piotr Biesiekirski - NTS RW Racing GP / © Media4Racing

Piotr Biesiekirski w sobotę poprawił swoje czasy okrążeń o kolejną sekundę i zakwalifikował do swojego pierwszego wyścigu motocyklowych mistrzostw świata Moto2 na 29. pozycji. W niedzielę 18-latek zadebiutuje w MŚ podczas Grand Prix Emilii-Romanii jako najmłodszy zawodnik w stawce.

Motocyklista holenderskiej ekipy NTS RW Racing GP w porannej, trzeciej sesji treningowej poprawił swój najlepszy czas z piątku o 1.1 sekundy, a następnie podczas zaledwie piętnastominutowej kwalifikacji urwał kolejną dziesiątą sekundy, kończąc dzień z wynikiem 1:39.413.

To rezultat tylko o niecałe dwie dziesiąte sekundy wolniejszy od najlepszego czasu Jesko Raffina sprzed tygodnia. 18-latek w ten weekend zastępuje doświadczonego Szwajcara w zespole kierowanym przez Jarno Janssena.

Jedyny Polak w stawce mistrzostw świata do swojego pierwszego wyścigu Grand Prix wystartuje w niedzielę z 29., ostatniego pola. Liczące 25 okrążeń zmagania rozpoczną się o godzinie 12:20. Wcześniej, o 8:50, zawodników czeka jeszcze poranna, 20-minutowa rozgrzewka.

"Czuję lekki niedosyt, bo liczyłem dzisiaj na 1:38, ale potraktowaliśmy krótką sesję kwalifikacyjną jak kolejny trening i nadal skupiamy się na zbieraniu doświadczenia oraz nauce" – przyznał Piotr Biesiekirski.

"W taki sam sposób podejdziemy jutro do rozgrzewki i wyścigu. Chcę dojechać do mety z jak najlepszym tempem i jeszcze lepiej poznać motocykl. Z drugiej strony jesteśmy zadowoleni, bo z każdym wyjazdem podkręcałem tempo, a delikatne zmiany ustawień, które wprowadziliśmy po piątkowych treningach, okazały się krokiem w dobrym kierunku. Dziękuję wszystkim kibicom za zrozumienie i ogromne wsparcie."

"Porównywanie czasów Piotra i Jesko nie byłoby fair, ponieważ Jesko nie był tydzień temu w najlepszej formie" – dodał szef zespołu Jarno Janssen. "Jak na zawodnika, który po raz pierwszy jeździ tym motocyklem, do tego na nowym dla siebie torze, to co robi Piotr jest jednak imponujące."

"Awans z mistrzostw Europy do mistrzostw świata to naprawdę duży skok, dlatego Piotr ma przed sobą duże wyzwanie. Skoczył na głęboką wodę, ale radzi sobie i robi postępy z każdym okrążeniem. Przed nim długi wyścig, ale to oznacza, że będzie mógł się sporo nauczyć i zebrać cenne doświadczenie."