Najmiększe opony do dyspozycji kierowców podczas Grand Prix Monako

Opony Pirelli / © Pirelli Motorsport

Dostawca ogumienia dla zespołów Formuły 1 potwierdził nominację trzech najmiększych mieszanek, które będą do dyspozycji kierowców podczas Grand Prix Monako.

Zaledwie tydzień po rywalizacji o Grand Prix Hiszpanii, na dobrze znanej pętli Barcelona-Catalunya, podczas której korzystano z najtwardszego zestawu opon w gamie Pirelli, nadszedł czas na najbardziej miękkie ogumienie na ulicznym torze w Monte Carlo – mieszanka C3 (białe) wystąpi w roli twardych opon, mieszanka C4 (żółte) pośrednich, natomiast C5 (czerwone) zostanie oznaczona jako miękka.

Tor w Monako, podobnie jak ten pod Barceloną, jest bardzo dobrze znanym obiektem wśród zespołów i jednym z czterech, które są obecne w kalendarzu Formuły 1 od początku istnienia mistrzostw. W przeciwieństwie do pozostałych (Silverstone, Spa-Francorchamps i Monza), różni się pod wieloma względami, także tymi odnoszącymi się do średnich prędkości, które są tu najniższe, a bliskość barier i konfiguracja powodują, że wyprzedzanie jest tutaj prawie niemożliwe.

Śliski asfalt na ulicach Monte Carlo, które po wszystkich sesjach są otwierane dla ruchu ulicznego, oraz niskie prędkości, oznaczają, że energia działająca na ogumienie nie jest duża, a degradacja i zużycie pozostają na niskim poziomie.

Przeciwieństwiem do innych obiektów jest także ewolucja stanu nawierzchni, a to oznacza, że standardową strategią w Monako jest jeden pit stop – z szerokim oknem – duży wpływ na decyzje strategiczne mają również neutralizacje, które na tym torze są ogłaszane bardzo często.

Zespoły podczas Grand Prix Monako stosują specjalnie przygotowaną aerodynamikę o dużym docisku, starając się uzyskać jak najlepszą przyczepność przy niskich prędkościach – łącząc przyczepność mechaniczną, płynącą z pracy opon, z dociskiem aerodynamicznym.

Dużą rolę podczas tegorocznej rundy odegra również pogoda, która o tej porze roku bywa nieprzewidywalna na wybrzeżu Morza Śródziemnego, ale przede wszystkim 18-calowe ogumienie, które zadebiutuje na ulicach Monte Carlo i da zespołom wiele odpowiedzi na wcześniej zadawane pytania.

„Wyścig w Monako bywa często opisywany jako jeden z najbardziej nieprzewidywalnych w sezonie, ale prawda jest taka, że szczególną rolę odgrywają tutaj kwalifikacje – jako że pozycja na torze jest tu kluczowa” – powiedział Mario Isola, dyrektor ds. motorsportu w Pirelli.

„Dlatego istotną częścią prac podczas sesji treningowych będzie sprawdzenie, jak można maksymalnie wykorzystać możliwości mieszanki C5 – w tym sezonie używanej jedynie w Australii.”

„Zrezygnowano już z przepisu, który zmuszał kierowców z pierwszej dziesiątki do startu na oponach z Q2, zatem w tym roku mogą pojawić się różne strategie.”

„Niektórzy kierowcy wybiorą twardszą mieszankę na start, by wykonać długi pierwszy przejazd i wykorzystać trudności z wyprzedzaniem. Inni mogą postawić na bardziej konwencjonalną strategię i start na miękkich oponach – takie decyzje będą miały kluczowy wpływ na przebieg wyścigu” – dodał Isola.

Image: © Pirelli Motorsport