Napięcie pomiędzy przyszłorocznymi kierowcami Haasa rozładowane

Nico Hulkenberg / © Aston Martin Aramco Cognizant F1 Team

Nico Hulkenberg uważa, iż sytuacja rozegrana na Hungaroringu w sezonie 2017 została dokładnie wyjaśniona między nim a Kevinem Magnussenem. Obaj kierowcy nie żywią do siebie urazy.

Niemiecki zawodnik został zespołowym partnerem Magnussena, po tym, jak Haas zdecydował się podpisać kontrakt z bardziej doświadczonym Niemcem, zostawiając Micka Schumachera bez miejsca w stawce na przyszły rok.

W trakcie Grand Prix Węgier w 2017 roku obaj jechali koło w koło w drugim zakręcie, kiedy to Magnussen wypchnął rywala z toru. Hulkenberg, który wówczas ścigał się dla Renault, skonfrontował się z Duńczykiem w przestrzeni dla mediów, nazywając go „najbardziej niesportowym kierowcą w stawce”.

Magnussen odpłacił się wówczas popularnym do dzisiaj sformułowaniem. Incydent sprzed pięciu lat był przywoływany wiele razy od czasu ogłoszenia 35-latka jako dopełnienie składu z Kannapolis.

Zdaniem zdobywcy pole position na Interlagos z 2010 roku po krótkiej wymianie zdań podczas startu tego sezonu, nie ma już napięcia w związku z tą sprawą.

„Spodziewam się dobrych relacji. Wyjaśniliśmy sobie ten incydent, właściwie przełamaliśmy lody na początku tego roku. Przywitałem się z nim dokładnie tymi samymi słowami z 2017 roku i uznał, że to było całkiem zabawne. Nie mam absolutnie żadnych obaw, pracując i ścigając się z nim. Jesteśmy dorośli, wzajemnie się szanujemy. Będziemy ścigać się dla zespołu” – powiedział Hulkenberg.

Magnussen wrócił do ścigania w Formule 1 po rocznej przerwie. W związku z napaścią Rosji na Ukrainę zdecydowano się przedwcześnie zakończyć współpracę z rodziną Mazepinów. Władze zespołu Haas zdecydowały się ściągnąć zawodnika z numerem dwadzieścia z powrotem do królowej motorsportu.

Hulkenberg zgodził się z komentarzami swojego nowego kolegi z ekipy, twierdząc, że forma kierowcy Formuły 1 jest uwarunkowana przede wszystkim jego mentalnością.

„Oczywiście przed [przerwą od startów] podchodzisz do wszystkiego profesjonalnie, zawsze ciężko walczysz i robisz, co możesz. W tym sporcie większość siedzi tutaj [w umyśle]. Musisz być szczęśliwy, świeży i mieć dobre nastawienie. To również daje pewność siebie Tobie i wszystkim wokół” – przyznał niemiecki kierowca.

„Jeśli wejdziesz w cykl, w którym tego nie masz, robi się ciężko. Pojawiają się wątpliwości, następnie spadek wydajności i wpadasz w błędne, negatywne koło. Jeśli się od tego oderwiesz, to znów poczujesz się dobrze.”

Image: © Aston Martin Aramco Cognizant F1 Team