Niepewny los GP Belgii. Rząd zakazuje imprez sportowych do końca sierpnia

Niepewny los GP Belgii. Rząd zakazuje imprez sportowych do końca sierpnia

W środowy wieczór rząd Belgii przedłużył do końca sierpnia zakaz organizowania imprez masowych, w tym dużych festiwali i wydarzeń sportowych. Decyzja ta komplikuje więc przeprowadzenie wyścigu Formuły 1 na torze Spa-Francorchamps, który zaplanowano na 30 sierpnia.

Pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 wymusza na wielu państwach wprowadzanie restrykcji, które mają ograniczyć rozprzestrzenianie się niebezpiecznego patogenu. Z tego też względu odwoływane bądź przekładane są kolejne imprezy sportowe. Jak na razie Formuła 1 została zmuszona do anulowania GP Australii i GP Monako, a siedem innych rund nie odbędzie się w zaplanowanym wcześniej terminie. Niebawem poznamy również decyzję dotyczącą GP Francji (26-28 czerwca), ale wydaje się, że czeka je taki sam los, o czym też informowaliśmy wcześniej.

W środę w wątpliwość poddana została również organizacja GP Belgii, które ma odbyć się w dniach 28-30 sierpnia. Wszystko to za sprawą decyzji ogłoszonej w środę przez belgijską premier Sophie Wilmes. Rząd kraju postanowił bowiem przedłużyć zakaz organizowania imprez masowych, w tym również dużych wydarzeń sportowych aż do 31 sierpnia.

Wydaje się więc, że w tym roku nie zobaczymy wyścigu na legendarnym torze Spa-Francorchamps. Co prawda na razie nie zapadła żadna wiążąca decyzja, ale mało prawdopodobne, żeby runda ta doszła do skutku. Organizacja wyścigu bez udziału kibiców i tak wiąże się z dużą liczbą osób obecnych w padoku. Ponadto strata finansowa wynikająca z braku sprzedaży biletów byłaby ogromna. Rundę w Belgii w ostatnich latach odwiedza około 250 tysięcy kibiców.

Image: © Getty Images / Red Bull Content Pool