Nocny wyścig F1 w Malezji na przestrzeni kilku najbliższych lat?

Nocny wyścig F1 w Malezji na przestrzeni kilku najbliższych lat?

Tor Sepang, który ostatni raz gościł F1 w sezonie 2017, może na przestrzeni kilku najbliższych lat powrócić do organizacji wyścigu F1.

GP Malezji było obecne w kalendarzu F1 przez prawie dwie dekady. Charakterystyczny klimat sprawiał, że rywalizacja na torze Sepang niejednokrotnie należała do najbardziej emocjonujących i dramatycznych w danym sezonie. Niestety przez rosnące koszty organizacji GP i dość mizerne zainteresowanie tym wydarzeniem postanowiono, że Malezja zrezygnuje z goszczenia królowej sportów motorowych na okres przynajmniej pięciu lat. Niekorzystnym czynnikiem dla GP Malezji był również wówczas nocny wyścig w Singapurze, który cieszył się zdecydowanie większym zainteresowaniem. Obecnie Malezji doszedł również kolejny konkurent w postaci wyścigu w Wietnamie, gdzie F1 ma zagościć w drugiej połowie bieżącego roku.

W kwietniu tego roku doszło do dość kluczowych zmian na szczeblu zarządzającym. Razlan Razali, czyli dotychczasowy prezes obiektu Sepang, złożył niedawno rezygnację z pełnionej funkcji. W jego miejsce powołany został Mr. Azhan Shafriman Hanif. Dotychczasowy prezes toru był przeciwny płaceniu wygórowanych opłat licencyjnych, co skutkowało wypadnięciem Malezji z kalendarza F1. Niewykluczone, że nowy prezes toru będzie prowadził zupełnie odmienną politykę, która może przyczynić się z czasem do powrotu Malezji do kalendarza F1. Plany powrotu królowej sportów motorowych do Malezji popiera premier tego kraju – Mahathir bin Mohamad.

„Wierzymy, że zainteresowanie F1 jest bardzo duże. Brak królowej sportów motorowych w naszym kraju to duża strata. Mam nadzieję, że z czasem F1 powróci na tor Sepang” – informował w ubiegłym roku premier Mahathir bin Mohamad.

Kwestią sporną w potencjalnym powrocie Malezji do kalendarza będą oczywiście kwestie finansowe. Niskie ceny biletów na wyścigi klasy MotoGP przyciągają co roku tłumy kibiców na miejscowe GP. Podobna sytuacja miała miejsce również podczas ostatniego wyścigu F1 na tym obiekcie. Wówczas organizatorzy tej rundy postanowili dość znacząco obniżyć ceny biletów, co automatycznie pozytywnie odbiło się na frekwencji. Wygórowane ceny biletów na wyścigi F1 są podyktowane m.in. wysokimi opłatami licencyjnymi. W związku z tym organizatorzy wyścigów próbują załatać dziurę w budżecie poprzez wpływy z biletów.

W obecnych czasach Malezja nie ma co liczyć na taryfę ulgową w kontekście obniżenia potencjalnej opłaty licencyjnej. Niemniej jednak potencjalne odpowiednie wyważenie kosztów z przychodami może spowodować, że Malezja może ponownie zagościć w kalendarzu F1 na przestrzeni kilku najbliższych lat. Organizacja wyścigu na torze Sepang może być o tyle kusząca dla F1, że mógłby być to kolejny nocny wyścig w kalendarzu. Do realizacji takiego planu potrzebna jest jednak drobna modyfikacja oświetlenia, które w obecnej chwili nie spełnia wymogów F1.

Image: © Pirelli Motorsport