Norris dopuszczony do rywalizacji w Grand Prix Belgii

Lando Norris - McLaren F1 Team / © McLaren F1

Lando Norris dostał zielone światło i wystartuje w wyścigu o Grand Prix Belgii, po poważnym wypadku, do którego doszło podczas trzeciej sesji kwalifikacyjnej.

Na początku Q3 kierowca McLarena stracił panowanie nad bolidem na trudnym podjeździe Raidillon i z impetem uderzył w bandę okalającą tor, uszkadzając poważnie swoje auto. Mimo tego, że cała sytuacja wyglądała bardzo groźnie, kierowcy nic poważnego się nie stało.

21-latek przeszedł przez obowiązkową kontrolę w centrum medycznym na Spa-Francorchamps, w którym zlecono prześwietlenie w pobliskim szpitalu, aby rozwiać wszelkie wątpliwości związane z dyskomfortem w łokciu zawodnika.

Według Andreasa Seidla dalsze wyniki badań nie wykazały żadnych większych problemów zdrowotnych, a Norris otrzymał zgodę na udział w wyścigu.

„Wszystko jest w porządku, Lando może wrócić do ścigania” – powiedział Seidl.

Szef Mclarena przyznał, że załoga zastanawia się nad odbudową bolidu lub nad budową nowego auta, co wiązałoby się ze startem z alei serwisowej.

„Ocena szkód nadal trwa, pod względem tego, co musimy wymienić i wpływu na niedzielną pozycję startową” - wyjaśnił.

„Najważniejsze, że Lando nic się nie stało i teraz skupiamy się na przygotowaniu bolidu. Wiedząc, że nasz kierowca jest w szczytowej formie, mamy nadzieję, że zdobędziemy kolejne punkty.”

„Nie rozmawiałem jeszcze z Lando, będę chciał to zrobić wieczorem. To było potężne uderzenie i całe szczęście, że dzisiejsze standardy bezpieczeństwa sprawiają, iż skończyło się tylko na kilku siniakach” – dodał na koniec Seidl.

Image: © McLaren F1