Norris: McLaren zasługiwał na dużo więcej w drugiej połowie sezonu

Lando Norris - McLaren F1 Team / © McLaren F1

Lando Norris uważa, że jego zespół stać było na dużo więcej, po pechowej końcówce sezonu, a wyniki nie odzwierciedlają prawdziwych możliwości McLarena.

Skład z Woking cieszył się znakomitą pierwszą połową kampanii, głównie za sprawą równej formy Lando Norrisa, który dziesięciokrotnie zjawiał się na mecie na punktowanych miejscach. Solidna postawa Brytyjczyka pozwalała McLarenowi utrzymywać się na trzecim miejscu w klasyfikacji konstruktorów.

Dla brytyjskiej ekipy dobra dyspozycja nie trwała jednak wiecznie. Wszystko za sprawą poprawek silnika Ferrari, który dał zespołowi z Maranello niewątpliwą przewagę w końcówce sezonu, a także kilku nieszczęśliwych wypadków. Jednym z takich incydentów, było starcie się Lando Norrisa oraz Carlosa Sainza na pierwszym okrążeniu w Brazylii, co przełożyło się na utratę przez McLarena trzeciej lokaty w zestawieniu konstruktorów.

„Oczywiście popełniłem kilka błędów, Brazylia była dla mnie najbardziej kosztownym. Poza tym, po prostu mieliśmy pecha z przebiciami opon i różnymi tego typu incydentami. Druga połowa sezonu nie była taka, jakiej oczekiwaliśmy” – przyznał Norris.

„Zasłużyliśmy na dużo więcej. Myślę, że zespół wykonał znacznie lepszą robotę, niż się wydaje. Czuję, że wyniki nie odzwierciedlają tego, co mogliśmy osiągnąć i do czego byliśmy zdolni. Po prostu mieliśmy pecha, to wszystko.”

Wszystko wskazywało na to, że Brytyjczyk dobrze zakończy kampanię, czego zapowiedzią była trzecia lokata startowa do Grand Prix Abu Zabi. Wysokie piąte miejsce odeszło jednak w zapomnienie, a wszystko za sprawą przebitej opony na dziesięć kółek przed metą.

„Nie powiedziałbym, że problemy ze skrzynią biegów w ogóle nie wpłynęły na nasz wynik. Straciliśmy na tym trochę czasu, ale nie na tyle, abym stracił przez to pozycje. Dużo bardziej poważniejszą w skutkach okazała się przebita opona. Gdyby nie ona, mógłbym zjechać do boksu podczas neutralizacji i powalczyć z Carlosem o podium oraz miałbym duże szanse na zdobycie piątego miejsca w klasyfikacji kierowców” - wyjaśnił Brytyjczyk.

„Uważam, że dobrze broniliśmy się przed Charlesem Leclerciem oraz utrzymywaliśmy za sobą Valtteriego Bottasa. To było bardzo ważne.”

Norris zakończył swój sezon ostatnią sesją testową na torze Yas Marina, biorąc udział w programie rozwoju opon Pirelli do nowych osiemnastocalowych felg. Młody Brytyjczyk jest podekscytowany perspektywami na przyszły rok oraz cieszy się, że może rozpocząć zasłużoną przerwę zimową. Stwierdził również, że przez dwa dni posezonowych testów, zespół zebrał wiele bardzo przydatnych informacji, które pomogą w pracach nad przyszłoroczną konstrukcją.

Image: © McLaren F1