Norris: Na oponach przejściowych byliśmy szybsi niż na slickach przez cały weekend

Lando Norris - McLaren F1 Team / © McLaren F1

Lando Norris zakończył Grand Prix Turcji na ósmej pozycji oraz wykonał najszybsze okrążenie wyścigu. Brytyjczyk jest zadowolony, że mimo słabego startu udało mu się ukończyć wyścig w punktach.

Kierowca McLarena zaliczył jeden ze swoich najgorszych startów, jednak dzięki kolizjom i obrotom innych zawodników, na pierwszym okrążeniu stracił tylko jedną pozycję. Do siódmego okrążenia Lando jechał za Charlesem Leclerkiem, który zjechał wówczas do boksu po opony przejściowe. Trzy kółka później na pit stop zjechał także Norris, dołączając do rywalizacji na szesnastej pozycji. Na "przejściówkach" pokonał 27 okrążeń, by dokonać kolejnej zmiany opon.

Będąc na dziesiątej pozycji, zmniejszał stratę do Daniela Ricciardo i na 48 okrążeniu wyprzedził kierowcę Renault, który obrócił się w walce z Brytyjczykiem. Osiem kółek później Lance Stroll popełnił błąd przy wjeździe do pierwszego zakrętu, co z przewagą prędkości pozwoliło Norrisowi zyskać jedną pozycję i zakończyć wyścig na ósmej lokacie, jednocześnie wykonując najszybsze okrążenie.

"Skończyło się dobrze, lecz dobrze się nie zaczęło. Taki był kontrast" - przyznał po wyścigu Lando Norris. "To był prawdopodobnie najgorszy start w mojej karierze, najgorszy kiedykolwiek. Za każdym razem, gdy mieliśmy czyste powietrze, pojawiało się lepsze tempo, lecz trudno było znaleźć odpowiedni odstęp od poprzedzającego bolidu, by jednocześnie jechać szybko. W wyścigu głównie chodziło o cierpliwość."

"Moje wyprzedzenia były niezłe, szczególnie manewr na George'u i Danielu. Nie było to jednak łatwe, ponieważ musiałeś ryzykować i zjechać z linii wyścigowej, a wówczas od razu traciłeś kontrolę i czułeś się jak na lodzie. Było trudno, jednak podjąłem ryzyko, które należało podjąć, aby ukończyć na ósmej pozycji, więc jestem zadowolony."

"Slicki nigdy nie były opcją w wyścigu, zwłaszcza na tej nawierzchni. Tak naprawdę opony przejściowe jako gładka opona, były lepsze niż same slicki. Przejściówki mają znacznie niższe okno pracy, opona jest miękka. Mimo tego, że niektóre zakręty były mokre, mieliśmy wiele przyczepności, zrobiłem okrążenie w czasie 1.36 z ostatnim mokrym zakrętem, gdzie traciliśmy przynajmniej trzy sekundy. Zatem jeśli się temu przyjrzysz, w niektórych zakrętach byliśmy szybsi niż przez cały weekend na slickach, tak dziwny jest ten asfalt. Przed chwilą zobaczyłem, że Lewis, czy Sergio, przejechali niemal cały wyścig na oponach przejściowych, co oznacza, że należało ich odpowiednio użyć i na tym się skupialiśmy."

_"Wczoraj nie uwierzylibyśmy w taki wynik. Wiedzieliśmy, że mamy tempo, uniknęliśmy kłopotów i ukończyliśmy wyścig, jesteśmy bardzo zadowoleni"- - dodał Brytyjczyk.

Image: © McLaren F1