Norris: Przebicie opony nie powinno było się zdarzyć

Lando Norris - McLaren F1 Team / © McLaren F1

Lando Norris krytycznie odniósł się do awarii opon podczas Grand Prix Kataru, twierdząc, że nie powinna się ona zdarzyć, a mieszanki, które dostarczyło Pirelli, były niezadowalające.

Kierowca McLarena był jednym z czterech kierowców, wraz z Valtterim Bottasem oraz parą zawodników Williamsa, którzy przebili lewą przednią oponę podczas niedzielnego wyścigu na torze Losail International.

Należy zaznaczyć, że przed wyścigiem dostawca opon F1 przestrzegał zespoły przed stosowaniem strategii tylko jednego pit stopu, ze względu na rozwijanie dużych prędkości.

Pierwszym kierowcą, któremu przydarzyła się awaria opon, był Valtteri Bottas (po 35 okrążeniach na średniej mieszance), a następnie George Russell i Nicholas Latifi (po 31 okrążeniach na twardych oponach). Problemy Lando Norrisa przytrafiły się już po dwudziestu trzech okrążeniach, na twardej mieszance, co było szokujące dla samego Brytyjczyka, który podkreślał, że nie był w stanie wyczuć żadnych oznak, że jego opona może pęknąć.

„Myślę, że nikt nie spodziewa się wybuchu opony, szczególnie w przypadku twardej mieszanki" - przyznał Norris.

„Nie przejechaliśmy wiele, około dwudziestu okrążeń, a opona powinna przejechać dużo więcej."

„Na każdym torze dbasz o gumy, ponieważ nieco się zużywają, ale nie spodziewasz się, że nagle całkowicie je stracisz.”

Norris zaapelował więc do Pirelli o rozwiązanie tego problemu, twierdząc, że przyczyna jest oczywista, jednak nic więcej nie może powiedzieć. Przyznał też, że awaria opon mogłaby być o wiele bardziej niebezpieczna.

„Jeśli byłaby tam ściana lub coś w tym stylu, to mogłoby być o wiele bardziej niebezpiecznie."

„Opony powinny być lepsze. To niebezpieczne dla nas, kierowców. Za każdym razem dużo ryzykujemy, a jeśli nie możemy po prostu jeździć samochodem po torze, to co możemy zrobić?”

Kierowca McLarena ukończył Grand Prix Kataru na dziewiątej pozycji, zdobywając jedynie dwa punkty.

Valtteri Bottas, w rozmowie z dziennikarzami, także wyraził swoje zdziwienie, zaznaczając, że nie spodziewał się pęknięcia opony.

„Naprawdę nie wiem, co się stało; nie było żadnych wibracji, tempo było stałe i początkowo myślałem, że wiatr staje się silniejszy."

„Wtedy doszło do przebicia opony, w pierwszym zakręcie. Oczywiście w najbardziej pechowym miejscu, tuż za zjazdem z boksów."

Image: © McLaren F1