Norris rozczarowany swoim występem podczas GP Sao Paulo

Lando Norris - McLaren F1 Team / © McLaren F1

Lando Norris wyraził swoje rozczarowanie występem w Sao Paulo, podczas którego zdobył tylko jeden punkt, podkreślając jednocześnie, że zrobił dla zespołu wszystko, co było w jego mocy.

Kierowca McLarena rozpoczął niedzielne zmagania na torze w Sao Paulo z piątego pola startowego. W trakcie dojazdu do pierwszego zakrętu, starając się wyprzedzić swojego byłego zespołowego kolegę, Carlosa Sainza, Brytyjczyk przebił lewą tylną oponę, przez co był zmuszony udać się do alei serwisowej w celu zmiany opon, a to poskutkowało wyjazdem na ostatniej pozycji, 37 sekund za Raikkonenem, startującym z alei serwisowej.

W rozmowie z dziennikarzami, Norris tak skomentował niedzielny wyścig: „Rozczarowujący dzień dla nas wszystkich; dla zespołu, jak i dla mnie.”

„Miałem naprawdę dobry start i kiedy próbowałem wrócić na tor, po prostu nie miałem wystarczająco dużo miejsca, dlatego skończyło się na przebiciu opony.”

Opowiedział również o kolizji z Sainzem: „Chodzi mi o to, że musiałem zacząć skręcać w lewo na zakręcie i kierowca po wewnętrznej o tym wie.”

„Jeśli jestem z prawej strony, to w pewnym momencie będę musiał wracać na prostą.”

„Pojechałem w prawo, była przestrzeń, a ja miałem dużo lepszy start – o mile!” – dodał.

„Nie mogę cały czas patrzeć w lusterka, a nie widzę z góry, gdzie się znajduję.”

Brytyjczyk przyznał też, że w trakcie wyścigu dał z siebie wszystko, jednak nie było to wystarczające.

„Trzeba się szanować, prawda? Ustawiłem swój samochód w najlepszym miejscu, jakie uważałem za możliwe. Nie chciałem się rozbić, więc pomyślałem, że potrzebuję przestrzeni, ale to nie wystarczyło.”

Sędziowie uznali kolizję Norrisa i Sainza za incydent wyścigowy, który nie wymaga dalszego dochodzenia i działań. Kierowca McLarena ukończył rywalizację na dziesiątej pozycji, zdobywając jeden punkt.

„To frustrujące, ponieważ zdobyłem tylko jeden punkt, a byłem w stanie zdobyć sporo więcej; lepsze to jednak niż nic – może się on liczyć na koniec sezonu, może nie – ale zrobiliśmy, to co mogliśmy.”

Norris podkreślił, że McLaren mimo wszystko pokazał dobre tempo w Sao Paulo i w dalszym ciągu zespół będzie walczył w kolejnych wyścigach. Odnosząc się do Ferrari, przyznał, że włoski zespół jest silny i posiada lepszy pakiet.

„Przed nami jeszcze kilka torów, które, mam nadzieję, że będą pasowały naszemu bolidowi o wiele bardziej niż tutaj i w poprzednich wyścigach.”

„Będziemy naciskać, mogliśmy ich pokonać. Nawet jeśli nie mieliśmy tak szybkiego samochodu, jak oni, jestem pewien, że jest więcej możliwości, żeby to osiągnąć.”

„Ferrari jest silne – i nie zrozumcie mnie źle – prawdopodobnie posiadają silniejszy pakiet niż my w tym momencie.”

Przypomnijmy, że zespołowy kolega Lando Norrisa, Daniel Ricciardo, nie ukończył wyścigu na Interlagos z powodu problemów technicznych. Rozczarowujące wyniki McLarena w Sao Paulo pozwoliły Ferrari na umocnienie się na trzecim miejscu w mistrzostwach konstruktorów, mając przewagę 31,5 punktów nad brytyjskim zespołem.

Image: © McLaren F1