Nowa koncepcja aerodynamiczna ma odblokować pełen potencjał McLarena

Carlos Sainz - McLaren F1 Team / © McLaren F1

Szef zespołu McLaren, Andreas Seidl uważa, że zarys nowej koncepcji aerodynamicznej pomoże brytyjskiej stajni odblokować niewykorzystany potencjał tegorocznej oraz przyszłorocznej konstrukcji.

Carlos Sainz, podczas piątkowych treningów na torze Mugello, testował po raz pierwszy nową wersję przedniego nosa, który swoją charakterystyką przypomina rozwiązanie znane z bolidów Mercedesa. Podczas weekendu w Rosji nowa aktualizacja została natomiast zamontowana w bolidzie Lando Norrisa i została sprawdzona w warunkach wyścigowych. Również w Soczi zespół z Woking testował lekko zmodyfikowane przednie skrzydło, które ma być dopełnieniem nowej koncepcji aerodynamicznej zespołu na sezon 2021. Prawdopodobnie już w trakcie GP Eifelu, oba bolidy McLarena zostaną wyposażone w najnowszy pakiet modyfikacji.

Andreas Seidl przyznał w niedawnych wypowiedziach, że dane uzyskane na torze Mugello były zadowalające i pokryły się z wynikami uzyskanymi w fabryce. Niemiec stwierdził również, że sama zmiana przedniego nosa nie powoduje wielkich efektów w tempie, ale daje możliwość dalszego rozwoju w nowym kierunku, który może umożliwić odblokowanie większego potencjału.

„Ostatniego dnia września upływa termin homologacji przedniej struktury zderzeniowej oraz nosa, dlatego też chcieliśmy jak najszybciej zdobyć dużą ilość informacji na temat nowego elementu” – przyznał Andreas Seidl w rozmowie dla serwisu Motorsport.com

„Wraz z całym zespołem zdecydowaliśmy się testować nowy nos krok po kroku do czasu, kiedy będziemy mieli dostępne kolejne części. Nasz kierunek rozwojowy jest jasny i został ukierunkowany wynikami z tunelu aerodynamicznego, a nowy nos jest częścią nowego pakietu. Uważamy, że jest to odpowiednia filozofia z myślą o przyszłych sezonach.”

„Taka zmiana daje nam szersze pole do popisu, jeżeli chodzi o odblokowanie większego potencjału samochodu w zakresie jego osiągów. Zamierzamy trzymać się tego kierunku i wprowadzać coraz więcej nowych elementów tego pakietu z myślą o poprawie ogólnej wydajności.”

Tegoroczna rywalizacja za plecami Mercedesa i Red Bulla jest najbardziej zaciętą walką spośród wszystkich rozgrywanych w tej części stawki w przeciągu wielu ostatnich lat. McLaren obecnie sklasyfikowany jest na trzeciej pozycji wśród konstruktorów, ale po słabym weekendzie w Soczi, przewaga punktowa ekipy z Woking nad bezpośrednimi rywalami znacznie zmalała. Andreas Seidl, po nieudanym występie w GP Rosji, zaznaczył, że na tym etapie sezonu, jego zespół będzie musiał zwiększyć swój nacisk na poprawki, aby utrzymać obecną pozycję w mistrzostwach.

„Jeżeli mam kierować się czystym potencjałem, to uważam, że najlepszy samochód w tej części stawki posiada zespół Racing Point. Renault również jest bardzo szybkie, a dodatkowo od wyścigu w Belgii dokonali kolejnego dużego postępu. Jednak dotychczas z jednymi i drugimi mogliśmy walczyć zarówno w tempie wyścigowym, jak i kwalifikacyjnym. Czasami to my byliśmy lepsi, a czasem oni.”

„Nasi rywale dokonali dużego postępu i teraz my musimy przyglądnąć się dokładnie naszemu kierunkowi rozwojowemu oraz kolejnym strefom bolidu, w których możemy dokonać poprawy. Obecnie kluczowe jest, aby przeanalizować, co poszło nie tak w Rosji oraz jak sprawował się nowy nos w bolidzie Lando w warunkach wyścigowych. Następnym krokiem będzie wyciągniecie odpowiednich wniosków i wprowadzenie kolejnych poprawek, które utrzymają nas w walce o trzecie miejsce” – zakończył.

Image: © McLaren F1