Ocon o pierwszym podium w karierze F1: Płakałem przekraczając linię mety

Esteban Ocon - Renault DP World F1 Team / © Renault Sport

Esteban Ocon z zespołu Renault przyznał, że ze łzami w oczach kończył rywalizację o Grand Prix Sakhiru na torze w Bahrajnie, kiedy po raz pierwszy w swojej karierze w Formule 1 zdobywał miejsce na podium.

Start z drugiej dziesiątki nie dawał Francuzowi dużych perspektyw na osiągnięcie tak znaczącego wyniku, jednak dobre tempo i odpowiednia strategia umożliwiła mu wejście do ścisłej czołówki, a po kłopotach Mercedesa, awans na drugie miejsce tuż za zwycięzcą rywalizacji Sergio Perezem.

"Co za podróż, wiele poświęceń od wczesnych lat życia. Nie jest łatwo dostać się do Formuły 1 i oczywiście zatrzymałem się w zeszłym roku. Niełatwo też wrócić. Nowy zespół, silny partner naprzeciwko mnie, ale w tym roku dostrzegliśmy postęp."

"Brak mi słów. Płakałem, przekraczając linię mety, właśnie tyle emocji teraz przechodzi przeze mnie" – powiedział Esteban Ocon. – "To był ciężki sezon po naszej stronie, który nie przynosił korzyści, ale nigdy nie przestaliśmy naciskać."

"Ciężko pracowaliśmy i utrzymywaliśmy motywację. To było bardzo ważne. W chwili, gdy coraz mniej ludzi w ciebie wierzy, ważne jest, aby wierzyć w siebie, a teraz udało nam się to osiągnąć i jestem z tego bardzo zadowolony. To ciężka praca, ale opłaciła się."

"To był fajny wyścig i gratulacje dla Checo, a także dla Lance'a, mojego kumpla, z którym stoczyłem dobrą walkę w czwartym zakręcie. To była dobra zabawa i naprawdę podobał mi się ten wyścig. Kiedy przekroczyłem linię mety, pojawiły się wszystkie emocje."

"Nie do wiary. Nigdy nie płakałem, z żadnego powodu, ale mówię wam, dzisiaj łzy pojawiły się z dobrego powodu. Jestem więc naprawdę szczęśliwy."

Ocon dodał także, że dane zebrane podczas przygotowań do niedzielnego wyścigu sugerowały, iż jest możliwe zajęcie miejsca w pierwszej piątce, ponieważ startował na alternatywnej mieszance niż stawka przed nim.

"Wiedzieliśmy, co zrobimy ze strategią, startując spoza pierwszej dziesiątki z wolnym wyborem opon i to było bardzo interesujące w wyścigu takim jak ten" – przyznał Francuz.

"Wykresy pokazywały, że będziemy w pierwszej piątce, iż będzie to bardzo mocny powrót, a rywale z większą ilością postojów będą mieli trochę problemów."

"Nigdy jednak się nie spodziewaliśmy, że uda nam się być tak blisko zwycięstwa. To był niesamowity wyścig" – podsumował kierowca Renault.

Image: © Renault Sport